Nocnik
Witam
Mam pytanie. Wiem, że było już o tym wiele razy, ale nie znalazłam w
żadnym
poście rady, która byłaby dobra dla nas, której jeszcze nie sprawdziliśmy.
Moja córka ma 2 lata i 4 miesiące. Potrafi kontrolować swoje potrzeby
fizjologiczne, ale niestety odwrotnie niż należy: kiedy siedzi na nocniku,
powstrzymuje się, a załatwia się kiedy z tego nocnika wstanie. Dotyczy to i
siusiu i kupki. Wiem, że może wywieramy teraz na nią za dużą presję
(ciągle jest
mowa o nocniku i wspaniałych konsekwencjach korzystania z niego: noszenie
majteczek a nie pieluch, spuszczania wody w ubikacji, bycia dorosłym, robienia
siusiu na trawkę na wiosnę i w lecie itp) i to są tego konsekwencje, ale
już
parę miesięcy temu było to samo i przestaliśmy w ogóle mówić cokolwiek o
nocniku
i zachęcac do niego. Skutek był taki, że Mała w ogóle nie zwracała uwagi
na
nocnik. Czyli i tak źle i tak niedobrze.
Trochę ja też czuję teraz presję, bo niedługo zamierzamy zapisać Małą
do
przedszkola, a tam z pieluchami to już nie bardzo: dzieci się mogą śmiać i
pani
tez nie będzie zmieniała pieluch. Także dobrze byłoby nauczyć Małą
załatwiać się
do nocnika, zanim pójdzie do przedszkola.
Dodam, że próbowaliśmy już wielu metod: zachęty bardzo różne, siedzenie
na
nocniku nieograniczony czas i czytanie książeczek, chodzenie bez pieluchy ale
niestety siusiu cieknące po nóżkach mojej córki jej zupełnie nie
przeszkadza.
Widziała też jak ja się załatwiam na ubikacji (ma też swoją nakładke na
deskę),
ale i to nie przynosi żadnych efektów.
Czy ktoś może mi coś poradzić?
Pozdrowienia
Agata
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nocnik
Nocnik
Użytkownik Agata
news:28a5.00000116.4223148d@newsgate.onet.pl...
> Dodam, że próbowaliśmy już wielu metod: zachęty bardzo różne,
siedzenie na
> nocniku nieograniczony czas i czytanie książeczek, chodzenie bez pieluchy
> ale
> niestety siusiu cieknące po nóżkach mojej córki jej zupełnie nie
> przeszkadza.
> Widziała też jak ja się załatwiam na ubikacji (ma też swoją nakładke
na
> deskę),
> ale i to nie przynosi żadnych efektów.
> Czy ktoś może mi coś poradzić?
Zdecydowanie zelżyć i puszczać bez pieluchy. Nie przebierać natychmiast,
nie
zawstydzać - zeskała się, trudno. Poneważ przeszła już indoktrynację,
parę
dni w wilgotnych rajstopach (nie więcej niż 5-6 minut, bo się zaziębi) i
przypomni sobie, ze na sedes/nocnik jest lepiej.
Kupcie podkładkę na sedes i pokażcie jej, ale też nienachanie - razm, dw
razy - jak to działa.
Jeśli niedługo jest krócej niż będzie ciepło - zacząć już, jeśli
można
zaczekać na cieplejsze dni - z uwagi na zdrowie sugerowałabym.
Margola
Nocnik
Użytkownik Agata
news:28a5.00000116.4223148d@newsgate.onet.pl...
> Czy ktoś może mi coś poradzić?
U nas dzialalo pyszczanie Piotrka z gola pupa, jak zaczal sikac to
natychmiastowe wysadzenie na nocnik. Szybko skojarzyl siku z nocnikiem.
Tylko to wymagalo nieustannego warowania przy dziecku i mega szybkiej
reakcji. Ale on byl wtedy mlodszy. mial ok. 1,9 r.
Pzdr.
--
Ola, Piotrus (25.09.2002) i Tomus (19.07.2004)
Nocnik
On Mon, 28 Feb 2005 16:54:22 +0100, Ola wrote:
> U nas dzialalo pyszczanie Piotrka z gola pupa, jak zaczal sikac to
> natychmiastowe wysadzenie na nocnik. Szybko skojarzyl siku z nocnikiem.
> Tylko to wymagalo nieustannego warowania przy dziecku i mega szybkiej
> reakcji. Ale on byl wtedy mlodszy. mial ok. 1,9 r.
No i z pewnoscia ciepla pogoda sprzyja takiemu nocnikowaniu. Po
pierwsze - dziecku nie jest zimno, po drugie - mniej do prania przy
wpadkach i mniej do zdejmowania na wychodnym.
Moje dwa brzdace byly przyuczane w okresie letnim, oba ok 2 roku zycia.
Kasia
--
When people show you who they are, believe them ~Maya Angelou~
Nocnik
witaj
mialam podobny problem - pomogła mi pani z przedszkola, a wlasciwie z takiej
najmłodszej grupy przedszkolnej do której chodził wtedy mój synek (miał 2
latka). Przećwiczyłam wszystko to o czym pisałaś, widział inne dzieci
które
robiły w przedszkolu na nocnik ale nie robilo to na nim najmniejszego
wrażenia.
Pani przedszkolanka poradziła zdecydowanie zdjąć pieluche i za nic w
świecie
jej więcej nie zakładać, nawet do przedszkola. Nosić kilka zmian ubrań i
zmieniać. Byłam przerazona - balam sie gdziekolwiek wyjść na dłużej niz
10
minut. Ale jak poradziła tak zrobiłam - wszystko było zasikane, wykladziny,
wszystkie ubrania i podłogi. O dziwo rzadko w nocy sikał. Po tygodniu w
miarę było juz ok, za każym razem nawet jak już zrobił siku siadał na
nocnik. Oczywiście potem tez jeszcze zdarzały się wpadki ale powoli
dawalismy sobie radę z sikamniem i sra...:). Podobno grunt to raz wywalic
pieluche i więcej nie zakładać. Potwierdzne u innych mam z mojego
ówczesnego
przedszkola. Powodzenia!:)
pozdarwiam
irmina
>
> Mam pytanie. Wiem, że było już o tym wiele razy, ale nie znalazłam w
żadnym
> poście rady, która byłaby dobra dla nas, której jeszcze nie
sprawdziliśmy.
> Moja córka ma 2 lata i 4 miesiące. Potrafi kontrolować swoje potrzeby
> fizjologiczne, ale niestety odwrotnie niż należy: kiedy siedzi na nocniku,
> powstrzymuje się, a załatwia się kiedy z tego nocnika wstanie. Dotyczy to
i
> siusiu i kupki. Wiem, że może wywieramy teraz na nią za dużą presję
(ciągle jest
> mowa o nocniku i wspaniałych konsekwencjach korzystania z niego: noszenie
> majteczek a nie pieluch, spuszczania wody w ubikacji, bycia dorosłym,
robienia
> siusiu na trawkę na wiosnę i w lecie itp) i to są tego konsekwencje, ale
już
> parę miesięcy temu było to samo i przestaliśmy w ogóle mówić cokolwiek
o
nocniku
> i zachęcac do niego. Skutek był taki, że Mała w ogóle nie zwracała
uwagi
na
> nocnik. Czyli i tak źle i tak niedobrze.
> Trochę ja też czuję teraz presję, bo niedługo zamierzamy zapisać Małą
do
> przedszkola, a tam z pieluchami to już nie bardzo: dzieci się mogą śmiać
i
pani
> tez nie będzie zmieniała pieluch. Także dobrze byłoby nauczyć Małą
załatwiać się
> do nocnika, zanim pójdzie do przedszkola.
> Dodam, że próbowaliśmy już wielu metod: zachęty bardzo różne,
siedzenie na
> nocniku nieograniczony czas i czytanie książeczek, chodzenie bez pieluchy
ale
> niestety siusiu cieknące po nóżkach mojej córki jej zupełnie nie
przeszkadza.
> Widziała też jak ja się załatwiam na ubikacji (ma też swoją nakładke
na
deskę),
> ale i to nie przynosi żadnych efektów.
> Czy ktoś może mi coś poradzić?
>
> Pozdrowienia
> Agata
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl