« Powrót do strony głównej...


Problem z laktacją - teraz ja

Autor: zanzarosa
2005-03-14 09:54:55

No i mnie dopadło. Standardowo jak u wszystkich - puste piersi, mała ryczy,
rzuca się itp. Przystawiam bardzo często , piję zioła Fitomix, odciągam jak
młoda śpi.
Nie będę się więcej rozpisywać bo to juz wszyscy wiedzą, ale mam pytanie.
Jak długo trwa powrót laktacji - bo mi się wydaje że 6 dni (tak jak u mnie)
to trochę za długo. Jestem już wykończona, chodzę pitoma od 6 dni, a w domu
jeszcze 2,5 latek króry też chce aby mama się z pobawiła - nie wiem co
robić.

--
Pozdrowionka
Magda
Mateusz 25.07.2002
Martynka 31.01.2005

Problem z laktacją - teraz ja

Autor: Tata
2005-03-14 09:57:35

Problem z laktacją - teraz ja

Autor: zanzarosa
2005-03-14 09:57:35

Acha, dodam jeszcze że jak wczoraj zasnęłam z małą i obudziłam się za 2,5
godziny po karmieniu to udało mi się odciągnąć tylko 40 ml w sumie z obu
piersi. To chyba za mało. Jak takie dzieciątko ma się najeść?. Kończę już bo
mi się ryczeć chce.

--
Pozdrowionka
Magda
Mateusz 25.07.2002
Martynka 31.01.2005

Problem z laktacją - teraz ja

Autor: miikaka@wp.pl (Mika)
2005-03-14 10:38:05

Kończę już bo
> mi się ryczeć chce.


Cześć! Przede wszystkim nie denerwuj się bo to wpływa niekorzystnie na
Ciebie i kochane potomstwo. Przystawiaj do piersi jak najczęściej, jadaj
obfite posiłki i dużo pij. I naprawdę zachowaj spokój...jeśli mała bardzo
płacze możesz zawsze podać jej troszkę rozpusczonej glukozy(jeśli uważasz,
że jest bardzo głodna) łyżeczką.
Trzymam kciuki bardzo mocno....przechodziłam to samo..tylko u mnie darł się
malutki synek a niesforna dwulatka chciała się bawić.

Monika Nati(4) i Kamcio(2)

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci

Problem z laktacją - teraz ja

Autor: Monika
2005-03-14 12:05:03

-- Użytkownik zanzarosa napisał w wiadomości
news:d13jm1$icj$1@news.onet.pl...
> Acha, dodam jeszcze że jak wczoraj zasnęłam z małą i obudziłam się za 2,5
> godziny po karmieniu to udało mi się odciągnąć tylko 40 ml w sumie z obu
> piersi. To chyba za mało. Jak takie dzieciątko ma się najeść?.


Nie sugeruj sie małą iloscia mleczka odciągnietego, często tak jest że
laktatorem odciąga sie mało, a ma sie duzo. U mnie tak było, z laktatora
udawało mi sie sciągnąc 50-80 ml i to przy wielkich staraniach, a Młody w
tym czasie przybierał po 2-1,5 kg na 6 tygodni.
Nerwy takze wpływają źle na laktację, potrzebna Ci pomoc abys mogła wypocząc
i poleżec przy maluszku, wtedy kłopoty powinny ustąpic. Grunt to nie
panikowac, choc wiem ze to trudne przy dwójce brzdąców, w tym jednym
niedojedzonym. Każda karmiaca mama przechodzi takie momenty, na pewno to
minie i mleczka bedzie pod dostatkiem, laktacja zawsze nadąża za
zwiekszajacym sie apetytem maluszka, tylko trzeba nieco cierpliwosci i
wypoczynku.
Trzymam kciuki i pozdrwiam
Monika
Kasia 19.07.95
Wojtus 06.05.03

Problem z laktacją - teraz ja

Autor: Marchewka
2005-03-14 12:15:25

Użytkownik zanzarosa news:d13jgr$9rd$1@news.onet.pl...
> Jak długo trwa powrót laktacji

Przecież nadal produkujesz mleko, więc czemu piszesz o powrocie? Po prostu
z jakichś przyczyn produkujesz go teraz mniej.

> Jestem już wykończona

Jak zawsze i niezmiennie namawiam na konsultację w poradni laktacyjnej.
Miałam podobne przejścia i właśnie dopiero w p.l. udzielono nam pomocy.

--
Pozdrawiam!
Iwonka z Amelką (24/12/03)
GG: 2888690

Problem z laktacją - teraz ja

Autor: Viktoria
2005-03-14 14:43:12

Użytkownik zanzarosa napisał w wiadomości
news:d13jm1$icj$1@news.onet.pl...
> Acha, dodam jeszcze że jak wczoraj zasnęłam z małą i obudziłam się za 2,5
> godziny po karmieniu to udało mi się odciągnąć tylko 40 ml w sumie z obu
> piersi. To chyba za mało.

>...miałam całkiem niedawno te same wątpliwości i rozumiem twoje
>załamanie....ja 2 godz po karmieniu jak w nocy próbowałam odciągnąć pokarm
>to mleczko ledwie zakrywało dno butelki !!! - i też ryczałam...ale
>spróbowałam zastosować wszystkie poznane mi sposoby jak to przetrwać i
>udało się.... (dużo mądrych sugestii tu na grupie). U mnie minęło po ok 1,5
>tygodnia, na szczęście bez dokarmiania. Pani od problemów z laktacją
>doradziła też żeby podczas karmienia przystawiać na zmianę do piersi -
>skończy dzidzia ssać z jednej - to drugą - skończy drugą - podać pierwszą,
>to nic że wydaje się nam pusta - podobno nie jest - wiadomo że nie ma tyle
>mleka do najedzenia ale pobudza na przyszłość...i chyba dosyć skutecznie,
>przynajmniej u nas. :-)) ....i grunt to pomimo łez - dobre nastawienie - ja
>gadałam do Wiktorii podczas karmienia same pocieszające rzeczy że będzie
>dużo mleczka napewno , już niedługo itp, itd....oczywiście na wadze
>przybierała dobrze i z pieluchami też było ok - więc przynajmniej to
>trochę pocieszało. ....i jak miło było potem po ok 2 tyg. odciągnąć z
>jednej piersi 150 ml cieplutkiego mleczka (pisałam o tym ze szczęścia jakiś
>czas temu). A dziś malutka ma ok 500 g nadwagi w stosunku do
>książkowego przyrostu .....

Pozdraiwamy i moooocno trzymamy kciuki, na pewno już wkrótce będzie dobrze
czego gorąco życzymy
Dorota i Witoria (22.11.2004) -(dziś już jak się najje to wystawia jęzorek i
się haha...a mleczko nadal leci...)

Problem z laktacją - teraz ja

Autor: =sve@na=
2005-03-14 14:46:10

Viktoria wrote:
> jak się najje

Jak co zrobi?

--
sveana

Problem z laktacją - teraz ja

Autor: Viktoria
2005-03-14 14:59:30

Użytkownik =sve@na= news:d144j2$d3h$1@inews.gazeta.pl...
> Viktoria wrote:
>> jak się najje
>
> Jak co zrobi?
>
j x 1

dorota

 1    2    3    ›    »