Ogłaszam konkurs ;-)
Jak poradzić sobie z sąsiadem....
W moim bloku nie ma windy i wszyscy stawiają wózki na dole obok schodów.
Jest tam wejście do piwnicy i parkingu podziemnego. Wózki stoją tak, że
można przy nich spokojnie przejść, ale jest jeden sąsiad (z pewnością nie
ma
dzieci), któremu to strasznie przeszkadza. Wrzuca papierki do wózków,
spuszcza powietrze z kół, a dziś już pobił samego siebie i przestawił
wózki
pod wejście do klatki ustawiając jeden na drugim. Nie wiem, który to sąsiad
k nie mam pomysłu co z nim zrobić. Mieliście może podobną sytuacje? Co
zrobić?
Dzięki za pomoc,
Magdda
Ogłaszam konkurs ;-)
Ogłaszam konkurs ;-)
Dnia Thu, 1 Mar 2007 22:10:07 +0100, Magdda napisał(a):
> Nie wiem, który to sąsiad
> k nie mam pomysłu co z nim zrobić.
A może jakieś dzieciaki dobrze się bawią??
--
Elżbieta
Ogłaszam konkurs ;-)
Raczej nie, bo najpierw napisał kartkę, żeby usunąć wózki z korytarza.
Ogłaszam konkurs ;-)
Użytkownik Magdda
news:es7fk3$h0h$1@news.onet.pl...
> Jak poradzić sobie z sąsiadem....
>
> W moim bloku nie ma windy i wszyscy stawiają wózki na dole obok schodów.
> Jest tam wejście do piwnicy i parkingu podziemnego. Wózki stoją tak, że
> można przy nich spokojnie przejść, ale jest jeden sąsiad (z pewnością
nie
> ma dzieci), któremu to strasznie przeszkadza. Wrzuca papierki do wózków,
> spuszcza powietrze z kół, a dziś już pobił samego siebie i przestawił
> wózki pod wejście do klatki ustawiając jeden na drugim. Nie wiem, który
to
> sąsiad k nie mam pomysłu co z nim zrobić. Mieliście może podobną
sytuacje?
> Co zrobić?
A może tak:
- zaczaić się i sprawdzić kto (jeśli rodzice mogą się dogadać, to
ewentualnie zrobić dyżury)
- zebrać się w kilka osób i konstruktywnie porozmawiać - czemu przeszkadza,
czy ma inne propozycje, itp.
T. D.
Ogłaszam konkurs ;-)
Użytkownik Magdda
news:es7fk3$h0h$1@news.onet.pl...
> Jak poradzić sobie z sąsiadem....
>
> W moim bloku nie ma windy i wszyscy stawiają wózki na dole obok schodów.
> Jest tam wejście do piwnicy i parkingu podziemnego.
[ciach]
> jest jeden sąsiad (z pewnością nie ma dzieci), któremu to strasznie
> przeszkadza. Wrzuca papierki do wózków, spuszcza powietrze z kół, a dziś
> już pobił samego siebie i przestawił wózki pod wejście do klatki
> ustawiając jeden na drugim.
Wypowiadasz sie jak widze stanowczo.
> Nie wiem, który to sąsiad
Skoro zarzucasz dzialanie jednej konkretnej osobie to na nia donies (chyba
ze nie wiesz kim jest ten jeden, jedyny bezdzietny sasiad chyba ze ten
sasiad to taka czarna lada co dzieci porywa)
Kobieto napisz do ziobro on juz nie dopusci aby ten pan wozki przestawial...
Kri Z :(
Mi do wozka tez wrzucaja papierki a i powietrze spuszczaja mimo ze wozek
cumowany w domu... a z gniazdek trujaca maz sie saczy...
Powaznie? Powaznie - wnos wozek do swojego mieszkania i nie zastawiaj innym
przejscia, lub znos wozek do wozkowni... tyle. Nikt nie ma obowiazku ponosic
negatywnych konsekwencji Twojego (i nie tylko) lenistwa.
Zenua :(
Ogłaszam konkurs ;-)
> Powaznie? Powaznie - wnos wozek do swojego mieszkania i nie zastawiaj
> innym przejscia, lub znos wozek do wozkowni... tyle. Nikt nie ma obowiazku
> ponosic negatywnych konsekwencji Twojego (i nie tylko) lenistwa.
>
> Zenua :(
I tak też robię wynoszę do domu, jak tylko mogę, ale wózek jest ciężki
i
nie zawsze jestem w stanie zabrać i małego i wózek, dlatego czeka aż mój
mąż
wróci z pracy.
Przypuszczam, że ten ktoś nie ma dzieci, bo gdyby miał to myślę, że
miałby
również odrobinę wyrozumiałości.
A podejrzewam, że to jedna osoba ponieważ u nas na klatce jest bardzo
spokojnie, nie kręcą się żadne typki i dotychczas nie zdarzały się żadne
przykre incydenty, sąsiedzi kulturalni i raczej grzeczni. To jest w zasadzie
pierwsza i jedyna taka sytuacja.
I nie chodzi mi o żadne skargi. Raczej spodziewałabym się, że ktoś ze
mną
porozmawia i powie dlaczego mu to przeszkadza, a nie zacznie posuwać się do
tak prymitywnych zagrywek.
A co do czarnej wołgi... może go jakaś porwie i powiezie prosto w szpony
sprawiedliwości ;-)
M
Ogłaszam konkurs ;-)
Użytkownik Magdda
news:es7m03$4n9$1@news.onet.pl...
>> Powaznie? Powaznie - wnos wozek do swojego mieszkania i nie zastawiaj
>> innym przejscia, lub znos wozek do wozkowni... tyle. Nikt nie ma
>> obowiazku ponosic negatywnych konsekwencji Twojego (i nie tylko)
>> lenistwa.
>>
>> Zenua :(
>
> I tak też robię wynoszę do domu, jak tylko mogę, ale wózek jest ciężki
i
> nie zawsze jestem w stanie zabrać i małego i wózek, dlatego czeka aż mój
> mąż wróci z pracy.
>
> Przypuszczam, że ten ktoś nie ma dzieci, bo gdyby miał to myślę, że
miałby
> również odrobinę wyrozumiałości.
>
> A podejrzewam, że to jedna osoba ponieważ u nas na klatce jest bardzo
> spokojnie, nie kręcą się żadne typki i dotychczas nie zdarzały się
żadne
> przykre incydenty, sąsiedzi kulturalni i raczej grzeczni. To jest w
> zasadzie pierwsza i jedyna taka sytuacja.
>
> I nie chodzi mi o żadne skargi. Raczej spodziewałabym się, że ktoś ze
mną
> porozmawia i powie dlaczego mu to przeszkadza, a nie zacznie posuwać się
> do tak prymitywnych zagrywek.
Troche inaczej odebralem Twojego posta.
Bezdzietny=niewyrozumialy? Skad wiesz, ze to nie jakis wozkowiec, ktory
wnosi wozek swojego dziecka i wkurza go zastawione wejscie do piwnicy? Skad
wiesz, ze nie listonosz, starsze dzieciaki itd.
Piszesz, ze to pierwsza sytuacja, skoro nie jest to stale to chyba zbytnio
sie przejmujesz :)
>
> I nie chodzi mi o żadne skargi. Raczej spodziewałabym się, że ktoś ze
mną
> porozmawia i powie dlaczego mu to przeszkadza, a nie zacznie posuwać się
> do tak prymitywnych zagrywek.
Pewnie powinien, a moze Ty powinnas zapytac sasiadow, ktorym moze to
przeszkadzac, czy nie maja nic przeciw?
Ja sie wq... jak ktos gola lapa grzebie w bulkach w sklepie, uwazasz ze
powinienem grzecznie porozmawiac i poprosic aby grzebacz tego nie robil?
Wiesz ja mam wtedy ochote wdzadzic grzebaczowi reke do worka z bulkami i
zamieszac... nie robie tego, ale to kwestia kultury i chec unikania wojenek.
Moze te papierki to takie zamieszenie reka w bulkach - nie wszyscy maja
odwage reagowac wprost, a trudno wymagac aby ktos czekal na wozkowca aby go
kulturalnie upomnial i narazal sie na ewentualne inwektywy.
Pozdrawiam
Kri Z
Ogłaszam konkurs ;-)
Użytkownik Magdda
news:es7i4i$p8c$1@news.onet.pl...
> Raczej nie, bo najpierw napisał kartkę, żeby usunąć wózki z korytarza.
W końcu korytarz jest dla wszystkich, a nie tylko dla właścicieli wózków,
więc może to gościowi słusznie przeszkadzać. Jednak metody upominania się
o
swoje prawa wybrał mało dojrzałe.
Iwona