« Powrót do strony głównej...


Łóżeczko czy kojec...

Autor: MMG
2007-09-03 10:22:01

Witam,

Od miesiaca zmienilam mojej 7,5 miesiecznej coreczce lozeczko na kojec
poniewaz budzila sie w nocy z placzem gdy uderzala sie w glowe o szczebelki.
Zastanawaim sie czy dobrze zrobilam... Otoz coreczka sama jeszcze nie siedzi
tyko jak ja posadze to juz nawet dlugo i ladnie juz siedzi. Nie wiem czy gdy
by byly szczebelki to by moze predzej siadala sama bo mialaby sie czego
zlapac. Z drugiej strony to ona przeciez tylko spi w tym kojcu a jak nie spi
to czolga sie po calym domu i wiadomo ze nie bedzie siedziala w kojcu czy
lozeczku. Jaka jest Wasza opinia na ten temat?

pozdrawiam

MMG

Łóżeczko czy kojec...

Autor: Tata
2007-09-03 11:30:48

Łóżeczko czy kojec...

Autor: Theli
2007-09-03 11:30:48

MMG pisze:
> Witam,
>
> Od miesiaca zmienilam mojej 7,5 miesiecznej coreczce lozeczko na kojec

Przez kojec masz na mysli taki duzy kojec do zabawy? Bo jesli tak, to ja
bym nie zmienila - kiedys Maciek spac jedna noc w czyms takim (bylismy w
gosciach i nei bylo wyboru) i jemu nei robilo roznicy, natomiast mi
ledwo udalo sie go tal wlozyc, a potem wyciagnac. O pocalowaniu w czolko
na dobranoc w ogole nei bylo mowy.

> poniewaz budzila sie w nocy z placzem gdy uderzala sie w glowe o szczebelki.

A nie dalo sie w szczebelki wlozyc np kocyka, zeby zamortyzowac uderzenie?


th

Łóżeczko czy kojec...

Autor: MMG
2007-09-03 11:37:48

Użytkownik Theli news:fbgk52$1c89$3@opal.icpnet.pl...

> Przez kojec masz na mysli taki duzy kojec do zabawy? Bo jesli tak, to ja
> bym nie zmienila - kiedys Maciek spac jedna noc w czyms takim (bylismy w
> gosciach i nei bylo wyboru) i jemu nei robilo roznicy, natomiast mi
> ledwo udalo sie go tal wlozyc, a potem wyciagnac. O pocalowaniu w czolko
> na dobranoc w ogole nei bylo mowy.
>
> > poniewaz budzila sie w nocy z placzem gdy uderzala sie w glowe o
szczebelki.
>
> A nie dalo sie w szczebelki wlozyc np kocyka, zeby zamortyzowac uderzenie?
>
>
> th

w sumie to jest lozeczko-kojec ma identyczne wymiary jak lozeczko czyli
120x60 cm

Łóżeczko czy kojec...

Autor: Wasiuk
2007-09-03 17:40:10

No i w zasadzie MMG nie otrzymała odpowiedzi a ja też mam podobny problem z
moją córeczką. Jest już tak ruchliwa że stuka się główką o szczebelki i
potrafi w nocy budzić się z płaczem. Też wymieniłem łóżeczko na kojec o
identycznych wymiarach z siatką z czterech stron no i teraz swobodnie sobie
harcuje w kojcu. Okładanie kocem to dla mnie ograniczanie przestrzeni
dziecka bo nic nie będzie widziało, a wyciąganie z kojca a z łóżeczka to
przecież ten sam poziom. Moje pytanie jest takie czy w łóżeczku dziecko się
lepiej rozwija? że może się chwytać, podciągać czy nie ma to znaczenia? Bo
jak dla mnie kojec jest bezpieczniejszy...


Przemek

Łóżeczko czy kojec...

Autor: Malgosia Kozicka
2007-09-03 17:17:06

Wasiuk > No i w zasadzie MMG nie otrzymała odpowiedzi a ja też mam podobny
> problem z moją córeczką. Jest już tak ruchliwa że stuka się główką o
> szczebelki i potrafi w nocy budzić się z płaczem. Też wymieniłem
> łóżeczko na kojec o identycznych wymiarach z siatką z czterech stron
> no i teraz swobodnie sobie harcuje w kojcu. Okładanie kocem to dla
> mnie ograniczanie przestrzeni dziecka bo nic nie będzie widziało, a
> wyciąganie z kojca a z łóżeczka to przecież ten sam poziom. Moje
> pytanie jest takie czy w łóżeczku dziecko się lepiej rozwija? że może
> się chwytać, podciągać czy nie ma to znaczenia? Bo jak dla mnie kojec
> jest bezpieczniejszy...
>
> Przemek

Jeśli siedzi w tym kojcu cały dzień i nigdzie indziej nie jest wypuszczane,
to pewnie nie będzie się rozwijało szybko, ale zakładam, że tak nie jest :)
A gdzie śpi (szczebelki czy ich brak), to chyba nie ma różnicy . Przecież
ponad półroczne dziecko, które się obraca, zaczyna pełzać itd i tak więcej
czasu na kocu/macie/podłodze spędza i tam niech się wyżywa ruchowo.

M.K.

Łóżeczko czy kojec...

Autor: erich
2007-09-03 18:47:19

Wasiuk pisze:
>
> No i w zasadzie MMG nie otrzymała odpowiedzi a ja też mam podobny
> problem z moją córeczką.

Hmmm wysmarowałam długiego posta ale widać się gdzieś zagubił. to w
skrócie powtórka- moja córka od urodzenia śpi w siateczkowym, ma osiem
miesięcy, od szóstego sama siedzi, wstaje już na nóżki. Nie spowalnia z
całą pewnością:)

Łóżeczko czy kojec...

Autor: ps
2007-09-03 21:05:14

Dnia Mon, 3 Sep 2007 10:22:01 +0200, MMG napisał(a):

> Witam,
>
> Od miesiaca zmienilam mojej 7,5 miesiecznej coreczce lozeczko na kojec
> poniewaz budzila sie w nocy z placzem gdy uderzala sie w glowe o szczebelki.
> Zastanawaim sie czy dobrze zrobilam... Otoz coreczka sama jeszcze nie siedzi
> tyko jak ja posadze to juz nawet dlugo i ladnie juz siedzi. Nie wiem czy gdy
> by byly szczebelki to by moze predzej siadala sama bo mialaby sie czego
> zlapac. Z drugiej strony to ona przeciez tylko spi w tym kojcu a jak nie spi
> to czolga sie po calym domu i wiadomo ze nie bedzie siedziala w kojcu czy
> lozeczku. Jaka jest Wasza opinia na ten temat?
>
My w pewnym momencie tez zmienilismy na kojec, bo bywalo ze Mala spala w
lozeczku wpoprzek z nozkami miedzy szczebelkami. Teraz spi lepiej
(nieco...) ale tez sie budzi w nocy. Generalnie jak dziecko ruchliwe to
moze sie to rozwiazanie sprawdzac, jednak uzywalbym innego kojca jako
dziennego i innego jako nocnego, aby nie czulo sie jak w klatce.

Kri Z

Łóżeczko czy kojec...

Autor: Barbara K.
2007-09-04 11:18:31

Użytkownik MMG news:fbggen$crs$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Od miesiaca zmienilam mojej 7,5 miesiecznej coreczce lozeczko na kojec
> poniewaz budzila sie w nocy z placzem gdy uderzala sie w glowe o
> szczebelki.
> Zastanawaim sie czy dobrze zrobilam... Otoz coreczka sama jeszcze nie
> siedzi
> tyko jak ja posadze to juz nawet dlugo i ladnie juz siedzi. Nie wiem czy
> gdy
> by byly szczebelki to by moze predzej siadala sama bo mialaby sie czego
> zlapac. Z drugiej strony to ona przeciez tylko spi w tym kojcu a jak nie
> spi
> to czolga sie po calym domu i wiadomo ze nie bedzie siedziala w kojcu czy
> lozeczku. Jaka jest Wasza opinia na ten temat?

Nasza od samego początku śpi w łóżeczku drewnianym z ochraniaczem. Bałam
się, że będzie go zdejmować, ale nic z tych rzeczy. Ja jestem zadowolona, ze
jej nie wieje, ona ma przytulnie i nie uderza głową w szczebelki (a lubi
spać w poprzek łóżeczka - niestety już się nie mieści, więc siłą rzeczy
dodtyka głową boków łóżeczka).

Pozdrawiamy
Barbara i Marysia (11.10.2006)