Re: Ospa? Jak to było u Was?
Re: Ospa? Jak to było u Was?
On 9 Paź, 19:41, Harun al Rashid
> Użytkownik Szpilka
>
> > No nie takie diagnozy tu były stawiane, więc pomyślałam że si=
ę załapię ;-)
>
> Takiego starego usera mam uczyć, jak się pytania zadaje?
> Było się do Piotrka nie przyznawać, dać caps lock i mnóstwo pyt=
ajników w
> temacie, detaliczny opis każdej krostki z wymiarowaniem, i w ogóle
> cośkolwiek więcej paniki. :D
>
>
>
> >> Masz już doświadczenie, ospowe krostki charakterystyczne są, sam=
a se
> >> określ procenty. ;P
>
> > No właśnie z tym doświadczeniem to hmm... to juz dawno było, se=
rio miał 5
> > krostek na całym ciele, się nie znałam co to, lekarka stwierdzi=
ła że ospa.
> > Zupełnie nie pamiętam jak wyglądały.
>
> Małe, czerwone dookoła i po jakimś czasie pęcherzyk z płynem w =
środku. Każda
> sobie, nie siedzą kupą. Czasem kilka na całe ciało, czasem kilka =
na cm2 aż
> do (najpaskudniejsze) powiek i błon śluzowych. Delikatne i swędzą=
. Idą w
> rzutach co kilka dni, jak obfitszy wysyp, albo sypnie raz kilkoma i konie=
c.
> Nie ma reguły; powiadają, że mniej u malców, im starszy osobnik t=
ym dłużej i
> więcej.
> Tak po wróżbiarsku spodziewam się, że do jutra będziesz już w=
iedziała, który
> to typ, albo nic nowego (uffff), albo spory przychów (OUĆ). Tak w ci=
ągu doby
> się wyklaruje.
>
> > P/gorączkowe mam. Na razie nie ma gorączki, tylko jakis taki zbunto=
wany
> > chodzi.
>
> Fajnie. Często zaczyna się grypopodobnymi objawami: gorączka, marud=
zenie.
> Jak do tej pory nie ma, to jest duża szansa, że Was ominie.
> Wracza oczywiście zobaczyć trzeba, choćby dla zasady. ;)
>
> EwaSzy
U mojej córki 5 latka, to wysypało na 4 dzień najgorzej,
podpowiedziano, żeby gencjaną smarowac to szybciej wyschną, ale
najgorsze przyszło 5 dnia we włosach, takie wielkie bąble dostała, =
że
hej, bo resztę smarowałam często i każda czerwoną plamkę, od le=
karki
dostałam jakieś tabletki i syrop uspakajający na drapanie i pięknie
się wszycho zaleczyło. Ale co się dzieciak namęczył i nasiedzia=
ła w
domu to jej, zwłaszcza ,że wakacje były i bez telewizora!
Pozdrawiam i życzę jak najmniej drapanka!