Re: Lekarz w przedszkolu
> Nie potrafię, ale te i Ty ewidentnie nie potrafisz dowieść, że zbyt
wczesne
> ćwiczenie nic nie popsuje. Przy czym ja mam jednak jakieś wsparcie w
postaci
> ekstrapolacji z treningów sportowych, a Ty jedynie głębokie przekonanie a
la
> Iwonka, że jak o tym nie słyszałaś wcześniej, to takiego zjawiska nie
może
> być.
jak do tej pory myslalam, zes w miare rozgarniety chlopak, tak teraz widze, ze
malo rozumiesz co sie do Ciebie pisze. Bo widze, ze wysnuwajac wyzej wymienony
wniosek z naszej poprzedniej konewrsacji o cyklicznosci owulacji malo
zalapales mimo wszystko .Nie slyszec podobnych glupot nie oznacza, iz sa one
prawda i moga wystapic. To nie glebokie przekonanie, to wiedza. Swoje glebokie
przekonanie na temat swoich teorii ekstraplujesz na innych. Inni wiedza, a
nie maja przekonanie. Jak widze to Twoje przekonanie rowniez wymieka w tym
watku....
i.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: Lekarz w przedszkolu
Re: Lekarz w przedszkolu
Iwon(K)a napisał(a):
>> Nie potrafię, ale te i Ty ewidentnie nie potrafisz dowieść, że zbyt
>> wczesne ćwiczenie nic nie popsuje. Przy czym ja mam jednak jakieś
>> wsparcie w postaci ekstrapolacji z treningów sportowych, a Ty
>> jedynie głębokie przekonanie a la Iwonka, że jak o tym nie słyszałaś
>> wcześniej, to takiego zjawiska nie może być.
>
>
>
> jak do tej pory myslalam, zes w miare rozgarniety chlopak, tak teraz
> widze, ze malo rozumiesz co sie do Ciebie pisze. Bo widze, ze
> wysnuwajac wyzej wymienony wniosek z naszej poprzedniej konewrsacji
> o cyklicznosci owulacji malo zalapales mimo wszystko .Nie slyszec
> podobnych glupot nie oznacza, iz sa one prawda i moga wystapic. To
> nie glebokie przekonanie, to wiedza. Swoje glebokie przekonanie na
> temat swoich teorii ekstraplujesz na innych. Inni wiedza, a nie
> maja przekonanie. Jak widze to Twoje przekonanie rowniez wymieka w
> tym watku....
Wyjęłaś mi to z ust. Chciałam wczoraj napisać coś podobnego, ale
odpuściłam
sobie, bo to chyba niczego nie zmieni. Śmiać mi się tylko chce, bo logika
Pawła jest porażająca. Rozumując tak jak on, można założyć istnienie
najgłupszego nonsensu, no bo skoro nikt nie potrafi dowieść, że coś nie
istnieje, to znaczy, że istnieć może. Można się z tym na upartego
zgodzić,
ale to tylko teoretyzowanie, a my rozmawiamy o namacalnym życiu i
namacalnych sytuacjach. Szkoda, że Paweł w dyskusjach nie posługuje się
zasadą brzytwy Ockhama (a konkretnie nie wymyślaj nowych czynników jeżeli
nie istnieje taka potrzeba, a jeżeli już, to udowodnij najpierw ich
istnienie) - wszystkim byłoby znacznie prościej i milej :)
A co to za wątek o owulacji i gdzie go można znaleźć?
JW
Re: Lekarz w przedszkolu
On Mon, 29 Oct 2007 14:49:29 +0100, Jagna W.
> Iwon(K)a napisał(a):
>
>>> Nie potrafię, ale te i Ty ewidentnie nie potrafisz dowieść, że zbyt
>>> wczesne ćwiczenie nic nie popsuje. Przy czym ja mam jednak jakieś
>>> wsparcie w postaci ekstrapolacji z treningów sportowych, a Ty
>>> jedynie głębokie przekonanie a la Iwonka, że jak o tym nie słyszałaś
>>> wcześniej, to takiego zjawiska nie może być.
>>
>>
>>
>> jak do tej pory myslalam, zes w miare rozgarniety chlopak, tak teraz
>> widze, ze malo rozumiesz co sie do Ciebie pisze. Bo widze, ze
>> wysnuwajac wyzej wymienony wniosek z naszej poprzedniej konewrsacji
>> o cyklicznosci owulacji malo zalapales mimo wszystko .Nie slyszec
>> podobnych glupot nie oznacza, iz sa one prawda i moga wystapic. To
>> nie glebokie przekonanie, to wiedza. Swoje glebokie przekonanie na
>> temat swoich teorii ekstraplujesz na innych. Inni wiedza, a nie
>> maja przekonanie. Jak widze to Twoje przekonanie rowniez wymieka w
>> tym watku....
>
> Wyjęłaś mi to z ust. Chciałam wczoraj napisać coś podobnego, ale
odpuściłam
> sobie, bo to chyba niczego nie zmieni. Śmiać mi się tylko chce, bo logika
> Pawła jest porażająca. Rozumując tak jak on, można założyć istnienie
> najgłupszego nonsensu, no bo skoro nikt nie potrafi dowieść, że coś nie
> istnieje, to znaczy, że istnieć może. Można się z tym na upartego
zgodzić,
No i tak jest. Jeżeli nie da się dowieść nieistnienia (a właściwie
niemożności istnienia) to istnienie jest możliwe. Co w tym wstrząsającego?
> ale to tylko teoretyzowanie, a my rozmawiamy o namacalnym życiu i
> namacalnych sytuacjach. Szkoda, że Paweł w dyskusjach nie posługuje się
> zasadą brzytwy Ockhama (a konkretnie nie wymyślaj nowych czynników
jeżeli
> nie istnieje taka potrzeba, a jeżeli już, to udowodnij najpierw ich
> istnienie) - wszystkim byłoby znacznie prościej i milej :)
Ależ właśnie nawołuję do stosowania brzytwy Ockhama - w tym przypadku w
stosunku do terapii logopedycznej: skoro nie ma potrzeby, to po co ją
robić na zaś? Tudzież: skoro wyniki badań są wyjątkowo nietypowe, to
zanim
się założy istnienie nietypowego zjawiska, warto sprawdzić czy nie zachodzi
typowe - błąd w badaniach.
> A co to za wątek o owulacji i gdzie go można znaleźć?
A z miesiąc czy dwa temu tutaj. Iwonka twierdziła, że to co słyszałem od
ginekologa (specjalizującego się w leczeniu płodności) to bzdury, bo ona
tego nie słyszała na studiach, z których wyszła jako dentystka. Dodatkowym
argumentem była sugestia, że w ogóle jak mogłem coś słyszeć od
ginekologa,
skoro nie jestem kobietą?
Paweł Pluta
--
-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.
Re: Lekarz w przedszkolu
On 29 Oct 2007 14:31:26 +0100, Iwon(K)a
>> Nie potrafię, ale te i Ty ewidentnie nie potrafisz dowieść, że zbyt
wczesne
>> ćwiczenie nic nie popsuje. Przy czym ja mam jednak jakieś wsparcie w
postaci
>> ekstrapolacji z treningów sportowych, a Ty jedynie głębokie przekonanie a
la
>> Iwonka, że jak o tym nie słyszałaś wcześniej, to takiego zjawiska nie
może
>> być.
>
>
>
> jak do tej pory myslalam, zes w miare rozgarniety chlopak, tak teraz widze,
ze
> malo rozumiesz co sie do Ciebie pisze. Bo widze, ze wysnuwajac wyzej
wymienony
> wniosek z naszej poprzedniej konewrsacji o cyklicznosci owulacji malo
> zalapales mimo wszystko .Nie slyszec podobnych glupot nie oznacza, iz sa
one
> prawda i moga wystapic. To nie glebokie przekonanie, to wiedza. Swoje
glebokie
Może bym i co odpisał tutaj, ale nie idzie zrozumieć o co Ci chodzi.
> przekonanie na temat swoich teorii ekstraplujesz na innych. Inni wiedza, a
> nie maja przekonanie. Jak widze to Twoje przekonanie rowniez wymieka w tym
> watku....
Jeżeli inni WIEDZĄ to niech sią tą wiedzą podzielą. Mimo parukrotnych
nawoływań nie udało mi się Ciebie wtedy skłonić do ujawnienia konkretów
Twojej wiedzy.
Paweł Pluta
--
-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.
Re: Lekarz w przedszkolu
Jagna W. pisze:
> Wyjęłaś mi to z ust. Chciałam wczoraj napisać coś podobnego, ale
odpuściłam
> sobie, bo to chyba niczego nie zmieni. Śmiać mi się tylko chce, bo logika
> Pawła jest porażająca.
Logika Pawła jest OK. Tylko problem do udowadaniania czegokolwiek
wybraliście sobie nie najlepszy :-)
Czytając Waszą dyskusję przypomniał mi się dowcip:
Pokłócili się Icek i Mosiek o cos tam. Nie mogli się dogadać pobiegli do
rabina, żeby ich rozsądził. Rabin wysłuchał Icka i stwierdził: Masz
rację. Potem wysłuchał Mośka i stwierdził: Masz rację. Na co jeden z
przysłuchujących się krzyknął: Ależ rebe oni dwaj na raz nie mogą mieć
racji. I Ty tez masz rację - odpowiedział rabin :-D
Na przykładzie, o którym dyskutujecie nie jesteście oboje w stanie nic
udowodnić, ani niczemu zaprzeczyć...
> Rozumując tak jak on, można założyć istnienie
> najgłupszego nonsensu, no bo skoro nikt nie potrafi dowieść, że coś nie
> istnieje, to znaczy, że istnieć może.
Moja droga toż na tym opiera sie potęga religii (a raczej wiary w Boga) :-)
> Szkoda, że Paweł w dyskusjach nie posługuje się
> zasadą brzytwy Ockhama (a konkretnie nie wymyślaj nowych czynników
jeżeli
> nie istnieje taka potrzeba, a jeżeli już, to udowodnij najpierw ich
> istnienie)
Mam wrażenie że oboje tej brzytwy używacie, tylko tniecie po przeciwnych
końcach :-)
Stalker
P.S. Brzytwa Ockhama, no, no jestem pod wrażeniem
--
Hania 2004-03-08, Antek 2006-07-07
http://picasaweb.google.pl/TomaszLaczkowski