termometry kąpielowe
Użytkownik Alicja W.
news:116q6por41buz.cl1623ubrik0.dlg@40tude.net...
> I teraz leje do wielkiej zeliwnej balii
> wody, pale pod owa balia zywym ogniem az sie zrobi woda ciepla
> mocno, myje
> sie sama na stoleczku polewajac sie woda z balii za pomoca miseczki,
Ciekawie się to czyta :-) Z literatury coś mi się ćmi, że w tamtych
stronach rodziny się kąpały tradycyjnie w tej samej wodzie, w ścisłej
kolejności od głowy rodziny poczynając - ile z tego zostało do dziś? I
jak wygląda kwestia ciepłej wody w domach? Bo to, co piszesz o
rozpalaniu pod żeliwną balią to się kojarzy raczej z trzecim światem,
nie ze ścisłą czołówką gospodarczą :-)
J.
termometry kąpielowe
termometry kąpielowe
Dnia Mon, 5 Nov 2007 14:33:13 +0100, Jarek P. napisal(a):
> Użytkownik Alicja W.
> news:116q6por41buz.cl1623ubrik0.dlg@40tude.net...
>
>> I teraz leje do wielkiej zeliwnej balii
>> wody, pale pod owa balia zywym ogniem az sie zrobi woda ciepla
>> mocno, myje
>> sie sama na stoleczku polewajac sie woda z balii za pomoca miseczki,
>
> Ciekawie się to czyta :-)
A dziekuje. Ja do dyskusji i flejmow sie nie nadaje za bardzo, ale popisac
lubie czasem. Na zwierzakach.kotach lubiano nawet moje kawalki (ze sie tak
pochwale bezwstydnie), ale mi sie teraz tematyka zmienila ;)
> Z literatury coś mi się ćmi, że w tamtych
> stronach rodziny się kąpały tradycyjnie w tej samej wodzie, w ścisłej
> kolejności od głowy rodziny poczynając - ile z tego zostało do dziś? I
> jak wygląda kwestia ciepłej wody w domach? Bo to, co piszesz o
> rozpalaniu pod żeliwną balią to się kojarzy raczej z trzecim światem,
> nie ze ścisłą czołówką gospodarczą :-)
Bo ja, panie, na wsi mieszkam. I w takim domu co to kazdy normalny czlowiek
by rozebral i postawil od nowa.
A tak na serio, to takich wanien zeliwnych juz nie ma, choc pokolenie
obecnych 50-60 latkow sie na nich wychowalo. Nasza chyba ostatnia w dolinie
- na te 30 domow co tu stoi. W sasiedniej wiosce jedna australijka ma taka
sama, poza tym nic nam nie wiadomo aby sie ostaly.
Jak z ta kolejnoscia to nie wiem, ale mozliwe, ze hierarchia byla sztywna.
Co do cieplej wody - to centralnego nie ma, bo jakby rura taka z para pod
cisnieniem pekla przy trzesieniu ziemi to by naprawde niefajnie bylo. Wiec
jest zimna i piecyki gazowe/elektryczne w kazdym (badz nie kazdym) domu. U
nas akurat nie ma, wode mamy z gor wiec nie musimy sie ograniczac z
iloscia. A, ze leci od nas prosto w gory znow, im wiecej zuzyjemy tym
bardziej sie wszelkie chemikalia ewentualne* rozciencza i bedzie lepiej dla
matki natury. Tak wiec balia jest napelniana codziennie i sie moczymy po
szyje.
* Uzywamy mydel i proszkow do prania rozpuszczalnych w wodzie, plynu do
mycia naczyn nie ma wcale, myjemy mydlem. Czasem tylko nam dobrzy ludzie
cos w prezencie przyniosa, to sie zuzywa wtedy choc z bolem serca...
A ja rzeczywiscie mieszkam na wsi, w gorach, w najwiekszej dziurze w
Japonii gdzie nawet wrony nie dolatuja, bo do Takamatsu sa lepsze
polaczenia :P Ale za to ryby mamy najlepsze w calej Japonii. :D
A dom nasz ma jakies 70-80 lat i od wybudowania, poza dociagnieciem pradu i
gazu oraz polozeniem blachy na dachu niewiele sie w nim zmienilo. Wiatr
tanczy w dziurach a mnie TZ bedzie w prezencie urodzinowym koze stawial w
srodku, cobym nie zamarzala nocami jak Pyza glodna.
W miastach to zalezy glownie od zawartosci portfela. Masz kase to masz
wanne, nie masz - to ino prysznic zostaje, a wanna jesli juz to malenka i
niecodziennie w uzyciu.
--
Pozdrawiam,
Alicja + wszyscy juz snieci
Pliterki pojawia sie jak moj komputer zacznie je obslugiwac. Na razie tylko
udaje, ze chce - wyswietla ale nie wysyla.
termometry kąpielowe
Alicja W. pisze:
I teraz leje do wielkiej zeliwnej balii
> wody, pale pod owa balia zywym ogniem az sie zrobi woda ciepla mocno, myje
> sie sama na stoleczku polewajac sie woda z balii za pomoca miseczki,
> wskakuje do wody na chwilke - coby rozgrzac zziebniete kosci - po czym TZ
> przynosi dziecie. Dziecie jest nastepnie rozbierane, myte na tym samym
> stoleczku, polewana ta sama miseczka, po czym wskakuje sie wraz z
> dziecieciem do balii.
Uwielbiam te twoje opowieści :)))Poważnie:)) Tak offtopicznie spytam
nie piszesz aby bloga jakiegoś? Bo ja bym czytała pasjami...I chętnie
bym jeszcze zdjęcia jakieś pooglądała.
pozdrawiam ciepło
E.
I żeby nie było nie do końca nie na temat to dodam, że termometr do
wanny jest IMO wynalazkiem absolutnie zbędnym;)
termometry kąpielowe
Użytkownik erich ...
>
>
> Alicja W. pisze:
> I teraz leje do wielkiej zeliwnej balii
>> wody, pale pod owa balia zywym ogniem az sie zrobi woda ciepla mocno,
>> myje
>> sie sama na stoleczku polewajac sie woda z balii za pomoca miseczki,
>> wskakuje do wody na chwilke - coby rozgrzac zziebniete kosci - po czym TZ
>> przynosi dziecie. Dziecie jest nastepnie rozbierane, myte na tym samym
>> stoleczku, polewana ta sama miseczka, po czym wskakuje sie wraz z
>> dziecieciem do balii.
>
> I chętnie bym jeszcze zdjęcia jakieś pooglądała.
>
Ekhm. Negliż, balia, Tż i dziecko.
Aleś sobie znalazła wątek do przymilenia się o fotki. :DDDDD
EwaSzy
termometry kąpielowe
Harun al Rashid pisze:
>> I chętnie bym jeszcze zdjęcia jakieś pooglądała.
>>
> Ekhm. Negliż, balia, Tż i dziecko.
> Aleś sobie znalazła wątek do przymilenia się o fotki. :DDDDD
O kurcze, nie kapnęłam się jak wyszło:DDDD Przypomniały mi się tylko
fotki, które kiedyś Alicja prezentowała z krajobrazami z tej jej wioski
i tak sobie bym pooglądała więcej. Może trudno w to uwierzyć ale TŻ
Alicji w balii mnie nie interesuje:P
pozdrawiam
termometry kąpielowe
Dnia Mon, 05 Nov 2007 21:49:12 +0100, erich napisal(a):
>
> Tak offtopicznie spytam
> nie piszesz aby bloga jakiegoś?
Bloga mam, ale tylko pyzowo-zdjeciowego. Bo to dla rodziny na inych
kontynentach. Mi jakos pisanie po angielsku nie idzie, a TZ mojej pisaniny
tlumaczyc nie chce badz nie umie, wiec slowa to tam glownie w tytulach
postow sie pojawiaja ostatnio...
Zeby nie bylo, Ze NTG, skoro juz calkiem offtopicznie - czy to normalne, ze
podmeczona pyza przy probie uspienia (robie wszystko zawsze tak samo)
czasem zasypia od razu, i to sama, a czasem wpada w majowa tragdie i po
prostu wyje, nawet do godziny? Nie zauwazylam zwiazkow kupowych, gazowych
czy zmeczeniowych... Bo generalnie Maja to bardzo pogodne dziecie i zwykle
latwo ja uspokoic jesli juz cos jest na rzeczy.
--
Pozdrawiam,
Alicja + Maja, zasypiajaca
Pliterki pojawia sie jak moj komputer zacznie je obslugiwac. Na razie tylko
udaje, ze chce - wyswietla ale nie wysyla.
termometry kąpielowe
Dnia Tue, 6 Nov 2007 09:51:33 +0900, Alicja W. napisał(a):
> Zeby nie bylo, Ze NTG, skoro juz calkiem offtopicznie - czy to normalne, ze
> podmeczona pyza przy probie uspienia (robie wszystko zawsze tak samo)
> czasem zasypia od razu, i to sama, a czasem wpada w majowa tragdie i po
> prostu wyje, nawet do godziny?
IMO normalne, znaczy, że jest za bardzo zmęczona, żeby sobie z tym
poradzić.
--
oshin
dorota bugla
dopadło mnie - http://oshin.jogger.pl
termometry kąpielowe
> A ja rzeczywiscie mieszkam na wsi, w gorach, w najwiekszej dziurze w
> Japonii gdzie nawet wrony nie dolatuja, bo do Takamatsu sa lepsze
> polaczenia :P Ale za to ryby mamy najlepsze w calej Japonii. :D
> A dom nasz ma jakies 70-80 lat i od wybudowania, poza dociagnieciem pradu
> i
> gazu oraz polozeniem blachy na dachu niewiele sie w nim zmienilo. Wiatr
> tanczy w dziurach a mnie TZ bedzie w prezencie urodzinowym koze stawial w
> srodku, cobym nie zamarzala nocami jak Pyza glodna.
>
wspaniała historia która kojarzy mi sie z ksiązkami Bruczkowskiego - mit
nowoczesnej japonii obalony