« Powrót do strony głównej...


Re: co zrobić z babcią?

Autor: Iwon(k)a
2007-11-17 03:39:45

> No nie przeczytałaś do końca. Przecież wyraźnie napisane, żeby teraz
> robić od razu bliźniaki ... co tam bliźniaki - pięcioraczki. Po czymś
> takim już na pewno się odczepią ;-)

czekajcie, o co Wam biega bo nie kumam?? w czym Wam przeszkadzaja pochwaly
Waszych dzieci? szkodza rzeczywiscie komus? bo nie rozumiem


i.
blizej babci niz dalej wiec sie musze doksztalcic ;)




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: co zrobić z babcią?

Autor: Tata
2007-11-17 22:00:26

Re: co zrobić z babcią?

Autor: Maciek
2007-11-17 22:00:26

Iwon(K)a pisze:
> czekajcie, o co Wam biega bo nie kumam?? w czym Wam przeszkadzaja pochwaly
> Waszych dzieci? szkodza rzeczywiscie komus? bo nie rozumiem
Pochwały mi nie przeszkadzają, ale mogę zrozumieć, że komuś przeszkadza
zachwyt jaki potrafią wzbudzić wnuki, zwłaszcza zachwyt nieprzemijający,
głośno uzewnętrzniany, okraszany porównaniami. Przykład: moja teściowa,
która swego czasu piała jak to nasza córka się świetnie rozwija Ty w
jej wieku jeszcze tego nie robiłaś, nauczyłaś się tego dopiero jak
miałaś tyle, a tamtego to ... Ach jaka ona zdolna, mądrą, ty taka nie
byłaś! Może by ją z 5 lat wcześniej do szkoły puścić. Mnie to się od
razu na usta ciśnie: Bo gdyby się k* mamusia dziećmi zajmowała tyle co
my, to może by i takie efekty były (nawiasem mówiąc to nie są żadne
nadzwyczajne efekty - ot pamięć mamusi zapewne szwankuje) - ale że ja
niekonfliktowy jestem, to się nie odzywam :->
--
Pozdrawiam
Maciek ... zapraszam na moje aukcje:
Świstak - http://www.swistak.pl/uzytkownicy aukcje/mob.html
Allegro - http://www.allegro.pl/show user auctions.php?uidp231

Re: co zrobić z babcią?

Autor: medea
2007-11-17 22:26:46

Maciek pisze:

> miałaś tyle, a tamtego to ... Ach jaka ona zdolna, mądrą, ty taka nie
> byłaś! Może by ją z 5 lat wcześniej do szkoły puścić. Mnie to się od
> razu na usta ciśnie: Bo gdyby się k* mamusia dziećmi zajmowała tyle co
> my, to może by i takie efekty były (nawiasem mówiąc to nie są żadne
> nadzwyczajne efekty - ot pamięć mamusi zapewne szwankuje) - ale że ja
> niekonfliktowy jestem, to się nie odzywam :->

No dobrze, ale co właściwie z tego wynika? Sam piszesz, że teściowej
pamięć po prostu szwankuje, więc jednak chyba się zajmowała córką, skoro
podobnie się rozwijały, czyż nie tak? To po pierwsze. A po drugie -
gdyby było inaczej jednak - to nie należy się z tego cieszyć, że zauważa
większe postępy wnuka? Twoja żona jest zazdrosna o własne dziecko? Nie
dojrzała jeszcze na tyle, by się do tego zdystansować? Ja rozumiałabym,
gdyby teściowa z kim innym ją porównywała, ale z własnym dzieckiem? Nie
pojmuję, co Ci tak krew gotuje.

Ewa

Re: co zrobić z babcią?

Autor: Maciek
2007-11-17 22:46:01

medea pisze:
> No dobrze, ale co właściwie z tego wynika? Sam piszesz, że teściowej
> pamięć po prostu szwankuje, więc jednak chyba się zajmowała córką, skoro
> podobnie się rozwijały, czyż nie tak? To po pierwsze. A po drugie -
> gdyby było inaczej jednak - to nie należy się z tego cieszyć, że zauważa
> większe postępy wnuka? Twoja żona jest zazdrosna o własne dziecko? Nie
> dojrzała jeszcze na tyle, by się do tego zdystansować? Ja rozumiałabym,
> gdyby teściowa z kim innym ją porównywała, ale z własnym dzieckiem? Nie
> pojmuję, co Ci tak krew gotuje.
A po co moją żonę do tego mieszasz, skoro to mnie przeszkadza?? A
przeszkadza dlatego, że po pierwsze primo mam wrażenie, że babcia trochę
podważa autorytet żony w oczach naszej córki (no dobra: biorąc pod uwagę
tylko powyższe można rzeczywiście uznać, że mam coś nierówno pod
sufitem, ale ja wiem nieco więcej od czytających i jestem świadom, że
ten autorytet jest podważany w 1000-cu innych rzeczy, gdyż w niewybredny
sposób kwestionowane są przy dziecku różne działania mojej żony, które w
moich oczach są całkowicie ok - no ale to już takie nasze wewnętrzne
piekiełko :->), po drugie primo nie uważam, że słusznym jest wmawianie
dziecku genialności, choćby ze względu na to, że prędzej czy później
dopadnie je szara rzeczywistość i w konfrontacji z rówieśnikami może
wyjść, że było to wierutne kłamstwo (co oczywiście nie oznacza, że
trzeba do dziecka cały czas per ty tumanie, żeby przywykło, na
wszelkie wypadek, gdyby nie okazało się geniuszem - chwalić tak, ganić
jeśli trzeba, ale nie popadać w tym wszystkim w przesadę), po trzecie
primo po prostu mnie to wkurza :->
--
Pozdrawiam
Maciek ... zapraszam na moje aukcje:
Świstak - http://www.swistak.pl/uzytkownicy aukcje/mob.html
Allegro - http://www.allegro.pl/show user auctions.php?uidp231

Re: co zrobić z babcią?

Autor: Qrczak
2007-11-17 22:50:32

Użytkownik Maciek news:fhnksn$ap$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Iwon(K)a pisze:
>> czekajcie, o co Wam biega bo nie kumam?? w czym Wam przeszkadzaja pochwaly
>> Waszych dzieci? szkodza rzeczywiscie komus? bo nie rozumiem
> Pochwały mi nie przeszkadzają, ale mogę zrozumieć, że komuś przeszkadza
> zachwyt jaki potrafią wzbudzić wnuki, zwłaszcza zachwyt nieprzemijający,
> głośno uzewnętrzniany, okraszany porównaniami. Przykład: moja teściowa, która
> swego czasu piała jak to nasza córka się świetnie rozwija Ty w jej wieku
> jeszcze tego nie robiłaś, nauczyłaś się tego dopiero jak miałaś tyle, a
> tamtego to ... Ach jaka ona zdolna, mądrą, ty taka nie byłaś! Może by ją z 5
> lat wcześniej do szkoły puścić. Mnie to się od razu na usta ciśnie: Bo gdyby
> się k* mamusia dziećmi zajmowała tyle co my, to może by i takie efekty były
> (nawiasem mówiąc to nie są żadne nadzwyczajne efekty - ot pamięć mamusi
> zapewne szwankuje) - ale że ja niekonfliktowy jestem, to się nie odzywam :->

A poza tym sam kiedyś będziesz dziadkiem, chłopcze :-)

Qra

Re: co zrobić z babcią?

Autor: Maciek
2007-11-17 22:52:20

Qrczak pisze:
> A poza tym sam kiedyś będziesz dziadkiem, chłopcze :-)
Wiem i dlatego zacznę chyba robić notatki, żeby za 30 lat nie wypalić
córce, że wk*rwianie rodziców, to taki przywilej dziadków - dziś mnie ta
mądrość dopadła na obiedzie :->

--
Pozdrawiam
Maciek ... zapraszam na moje aukcje:
Świstak - http://www.swistak.pl/uzytkownicy aukcje/mob.html
Allegro - http://www.allegro.pl/show user auctions.php?uidp231

Re: co zrobić z babcią?

Autor: Qrczak
2007-11-17 22:56:42

Użytkownik Maciek news:fhnnu1$8nh$2@atlantis.news.tpi.pl...
> Qrczak pisze:
>> A poza tym sam kiedyś będziesz dziadkiem, chłopcze :-)
> Wiem i dlatego zacznę chyba robić notatki, żeby za 30 lat nie wypalić córce,
> że wk*rwianie rodziców, to taki przywilej dziadków - dziś mnie ta mądrość
> dopadła na obiedzie :->

Jak byś sobie tego nie zanotował, i tak będziesz wk***ał. Zaczniesz już za parę
lat, jak Ci latorośl od ziemi odrośnie. Taka rzeczy kolej.

Qra, czasem do bólu

Re: co zrobić z babcią?

Autor: Harun al Rashid
2007-11-17 22:56:54

Użytkownik Maciek ...
> Qrczak pisze:
>> A poza tym sam kiedyś będziesz dziadkiem, chłopcze :-)
> Wiem i dlatego zacznę chyba robić notatki, żeby za 30 lat nie wypalić
> córce, że wk*rwianie rodziców, to taki przywilej dziadków - dziś mnie ta
> mądrość dopadła na obiedzie :->
>
Ten przywilej jest nagrodą za to, że się ich nie podusiło za młodu. ;)

EwaSzy

 1    2    3    4    5    6    7    8    9    10    ›    »