w jakim wieku...?
W jaki wieku dziecko zaczyna rozumiec zakazy? Niekoniecznie raz na
zawsze zapamietywac czego nie wolno, ale przynajmniej gdy powiem
,,nie, to przestaje to robic? Na razie (prawie 13 m-cy) nic nie
dziala, zadne ,,nie, ,,nie wolno, ton glosu ani konsekwencja w
odciaganiu od zakazanych rejonow.
th
w jakim wieku...?
w jakim wieku...?
Użytkownik Theli
news:fi3dul$12kk$1@opal.icpnet.pl...
>W jaki wieku dziecko zaczyna rozumiec zakazy? Niekoniecznie raz na zawsze
>zapamietywac czego nie wolno, ale przynajmniej gdy powiem ,,nie, to
>przestaje to robic? Na razie (prawie 13 m-cy) nic nie dziala, zadne
>,,nie, ,,nie wolno, ton glosu ani konsekwencja w odciaganiu od
>zakazanych rejonow.
Moje ma 8 miesiecy i zaczyna kumac zakazy: nie wolno gryzc podczas ssania,
nie wolno pic wody z gabki podczas kapieli, ani dotykac goracego kubka z
kawa.
--
Pozdrawiam!
Marchewka z Młodą Marchewką (24/12/03) & Małym Marchewkiem (20/03/07)
w jakim wieku...?
Marchewka pisze:
> Moje ma 8 miesiecy i zaczyna kumac zakazy: nie wolno gryzc podczas
> ssania, nie wolno pic wody z gabki podczas kapieli, ani dotykac goracego
> kubka z kawa.
>
No wlasnie, kilka miesiecy temu jako tako reagowal, tzn. przynajmniej
odwaracal glowe w strone mowiacego ,,nie i byla szansa na odwrocenie
uwagi. Potem mu przeszlo.
th
w jakim wieku...?
Dnia Thu, 22 Nov 2007 09:52:17 +0100, Theli napisał(a):
> No wlasnie, kilka miesiecy temu jako tako reagowal, tzn. przynajmniej
> odwaracal glowe w strone mowiacego ,,nie i byla szansa na odwrocenie
> uwagi. Potem mu przeszlo.
Wutamy w klubie ;/
Mojemu jeszcze nie wróciło.
Teraz lata po mieszkaniu kręcąc głową i palcem i krzycząc O nie! Nie
wolno i robiąc swoje ;>>>
--
oshin
dorota bugla
dopadło mnie - http://oshin.jogger.pl
w jakim wieku...?
On Thu, 22 Nov 2007 09:17:33 +0100, Theli
> W jaki wieku dziecko zaczyna rozumiec zakazy? Niekoniecznie raz na
> zawsze zapamietywac czego nie wolno, ale przynajmniej gdy powiem
> ,,nie, to przestaje to robic? Na razie (prawie 13 m-cy) nic nie
> dziala, zadne ,,nie, ,,nie wolno, ton glosu ani konsekwencja w
> odciaganiu od zakazanych rejonow.
Podejrzewam że to zrozumienie następuje przede wszystkim wtedy, kiedy
rodzice nauczą się efektywnie zakazywać :-)
(Albo jak dziecko życie nauczy, co to jest zakaz ;-)
Paweł Pluta
--
-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.
w jakim wieku...?
Paweł Pluta
> Podejrzewam że to zrozumienie następuje przede wszystkim wtedy,
> kiedy
> rodzice nauczą się efektywnie zakazywać :-)
> (Albo jak dziecko życie nauczy, co to jest zakaz ;-)
Z przykrością muszę potwierdzić. Wyjątek znaczenie słowa nie
zrozumiał błyskawicznie, leząc w szkodę często sam sobie od razu
powtarza przy tym nienienie i nawet głową kręci (nie potrafi na
boki w poziomie, więc nią kiwa na prawo i na lewo) do taktu, ale
zdaje się, że rozumie to jako trzeba szybciej, zanim odciągną.
Póki co mamy tylko dwie sytuacje, w których faktycznie zrozumiał,
że nie znaczy NIE!!!!!!:
- wpychanie łapy we wnętrze magnetowidu (od czasu, kiedy wepchnął
za głęboko i nie mógł wyjąć)
- bawienie się szafką w przedpokoju - od kiedy sobie nią bardzo
skutecznie przytrzasnął łapkę, na tyle skutecznie, że reanimację
dzieciaka zaczynałem od sprawdzenia, czy palce nie połamane.
Nie chcę przez to powiedzieć, że od tamtej pory do magnetowidu i
tamtej szafki się nie zbliża, po prostu ostrożniejszy jest, w
magnetowid wpycha tylko paluszka, a szafkę póki co obchodzi
łukiem, ale też coraz mniejszym :-)
Przed nami póki co bardzo już pilne zadanie oduczenia go
wieszania się na kablach od lampki, kolumn itp. - chcę w tym celu
spreparować trochę te kable i wyposażyć je w nieszkodliwy a
gryzący generator WN, tylko jeszcze muszę trochę żonę pourabiać
:-)
J.
w jakim wieku...?
Jarek P. pisze:
> Paweł Pluta
>
>> Podejrzewam że to zrozumienie następuje przede wszystkim wtedy, kiedy
>> rodzice nauczą się efektywnie zakazywać :-)
>> (Albo jak dziecko życie nauczy, co to jest zakaz ;-)
>
> Z przykrością muszę potwierdzić. Wyjątek znaczenie słowa nie
zrozumiał
> błyskawicznie, leząc w szkodę często sam sobie od razu powtarza przy tym
> nienienie i nawet głową kręci (nie potrafi na boki w poziomie, więc
> nią kiwa na prawo i na lewo) do taktu, ale zdaje się, że rozumie to jako
> trzeba szybciej, zanim odciągną.
> Póki co mamy tylko dwie sytuacje, w których faktycznie zrozumiał, że
> nie znaczy NIE!!!!!!:
> - wpychanie łapy we wnętrze magnetowidu (od czasu, kiedy wepchnął za
> głęboko i nie mógł wyjąć)
> - bawienie się szafką w przedpokoju - od kiedy sobie nią bardzo
> skutecznie przytrzasnął łapkę, na tyle skutecznie, że reanimację
> dzieciaka zaczynałem od sprawdzenia, czy palce nie połamane.
Pewnie macie racje, tylko co by musialo sie stac, zeby maly zalapal, ze
nie wolno siegac do kociej kuwety? Powiaze to z biegunka/wymiotami czy
co tam jeszcze mu sie stanie po zjedzeniu tego, co w kuwecie znajdzie?
th
w jakim wieku...?
> No wlasnie, kilka miesiecy temu jako tako reagowal, tzn. przynajmniej
> odwaracal glowe w strone mowiacego ,,nie i byla szansa na odwrocenie
> uwagi. Potem mu przeszlo.
jak za często zakazy się pojawiają to dzieci przestają na nie reagować.
Poza
tym zakaz musi być wypowiedziny w prosty jednoznaczny sposób
Ja kiedyś miałam taki miesięczny maraton - sama z dwójka dzieci, w dzień
szaleństwo, w nocy to samo, w pewnym momencie byłam tak przemęczona, że
sytuacja pod koniec miesiąca zaczynała mnie przerastać, zakazy zaczęły
pojawiać sie zbyt często -dzieci przestały reagować. Całe szczęście
mąż
wrócił w porę, wyspałam sie porządnie wszystko wróciło do normy ;-)
Pozdrawiam
Monika