Cos dla coreczki pod choinke (11 miesiecy)?
No wlasnie coreczka ma juz pelno roznych zabawek.. no i zastanawiam sie nad
jakas niestandardowa zabawka edukacyjna (chociaz chyba kazda jest edukacyjna
dla malucha) dla corki 11 miesiecznej?
Moze podzielicie sie spostrzezeniami czym sie wasze pociechy cieszyly
najbardziej?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Cos dla coreczki pod choinke (11 miesiecy)?
Cos dla coreczki pod choinke (11 miesiecy)?
MW
> Moze podzielicie sie spostrzezeniami czym sie wasze pociechy cieszyly
najbardziej?
Papierem w który były owinięte drogie prezenty. 2.50 a tyle frajdy.
--
s i w a
...czytam: Time i Epoca
pijam: tylko Ballantines...
Cos dla coreczki pod choinke (11 miesiecy)?
siwa pisze:
> MW
>
>> Moze podzielicie sie spostrzezeniami czym sie wasze pociechy cieszyly
najbardziej?
>
> Papierem w który były owinięte drogie prezenty. 2.50 a tyle frajdy.
>
Nie zapominaj o ozdobnych torebkach. Co prawda nieco droższe, ale można
założyć na głowę :D
Pozdrawiam
Krzysiek
Cos dla coreczki pod choinke (11 miesiecy)?
Krzychu pisze:
>>> Moze podzielicie sie spostrzezeniami czym sie wasze pociechy cieszyly
najbardziej?
>> Papierem w który były owinięte drogie prezenty. 2.50 a tyle frajdy.
> Nie zapominaj o ozdobnych torebkach. Co prawda nieco droższe, ale można
> założyć na głowę :D
Dodam jeszcze takie ozdobne kokardki, które się do torebek albo papieru
przykleja - zrobiły furorę ;-)
--
Pozdrawiam
Maciek ... zapraszam na moje aukcje:
Świstak - http://www.swistak.pl/uzytkownicy aukcje/mob.html
Allegro - http://www.allegro.pl/show user auctions.php?uidp231
Cos dla coreczki pod choinke (11 miesiecy)?
Użytkownik Maciek
>>>> Moze podzielicie sie spostrzezeniami czym sie wasze pociechy cieszyly
>>>> najbardziej?
>>> Papierem w który były owinięte drogie prezenty. 2.50 a tyle frajdy.
>> Nie zapominaj o ozdobnych torebkach. Co prawda nieco droższe, ale można
>> założyć na głowę :D
> Dodam jeszcze takie ozdobne kokardki, które się do torebek albo papieru
> przykleja - zrobiły furorę ;-)
I dłuuugie wstążeczki ... calusieńkie mieszczą się w malutnkiej buzi
dziecka, które wyciąga je później z ust jak magik ;-)
Pozdrawiam
MOLNARka
Cos dla coreczki pod choinke (11 miesiecy)?
Użytkownik Maciek
news:fick6n$a2r$1@atlantis.news.tpi.pl...
>>> Papierem w który były owinięte drogie prezenty. 2.50 a tyle
>>> frajdy.
>> Nie zapominaj o ozdobnych torebkach. Co prawda nieco droższe, ale
>> można założyć na głowę :D
> Dodam jeszcze takie ozdobne kokardki, które się do torebek albo
> papieru przykleja - zrobiły furorę ;-)
Eeeee, to jest wszystko nic! Od naszego Wyjątka blask nieziemski bił i
neon z napisem SZCZĘŚCIE ABSOLUTNE świecił się samoistnie nad nim w
momencie, kiedy mu dałem metalową pokrywkę od dużej metalowej puszki
po ciastkach (takiej prezentowej, średnica: ze 25cm) i pokazałem, że w
nią się fajnie bębni.
A kiedy przyszła pora na odebranie mu tej pokrywki (głównie z powodu,
że nijak przez rękaw od kurtki nie chciała wraz z łapką przejść, a
czas było od babci do domu wracać)... ech, tego się nie da
opowiedzieć, napiszę tylko o najpierw buraczkowoczerwonej a potem
sinej od wrzasku japie :-)
BTW czy jeszcze da się gdzieś kupić taki zwykły prosty bębenek? Bez
światełek, bez elektroniki, bez wygrywanych melodyjek, tylko
faktycznie z blachą albo czymśtam naciągniętym dobrze i dającym
ładny dźwięk przy uderzaniu? Bo niestety to, co zwykle się spotyka w
sklepach jest albo stylizowanym na bębenek samograjem albo jeśli nawet
jest to naprawdę bębenek, to dźwięk ma tak płaski i nijaki, że dziecko
nasze nawet spojrzeć drugi raz nie chce.
A tak poważniej w temacie wątku: klasyczny bąk - dziecię nasze
miłością zapałało wielką.
J. (i 11 miesięczny perkusista)
Cos dla coreczki pod choinke (11 miesiecy)?
Jarek P. pisze:
> japie :-)
>
> BTW czy jeszcze da się gdzieś kupić taki zwykły prosty bębenek?
Da się ale trzeba trafić. Ja uszczęśliwiłam swoje dziecie- ma taki
zwykły bębenek, dwie grzechotki ale takie do grania ala marakasy i do
tego absolutny hit- mini talerze, takie z uchwytami do walenia jednym w
drugi. Całość była zapakowana jako komplet perkusyjny, jest badziewna
wprawdzie ale moja mała to kocha. Poszukaj jak trafisz taki komplet to
polecam.
pzdr
Cos dla coreczki pod choinke (11 miesiecy)?
Jarek P. pisze:
>
> Eeeee, to jest wszystko nic! Od naszego Wyjątka blask nieziemski bił i
> neon z napisem SZCZĘŚCIE ABSOLUTNE świecił się samoistnie nad nim w
> momencie, kiedy mu dałem metalową pokrywkę od dużej metalowej puszki po
> ciastkach (takiej prezentowej, średnica: ze 25cm) i pokazałem, że w nią
> się fajnie bębni.
> A kiedy przyszła pora na odebranie mu tej pokrywki (głównie z powodu, że
> nijak przez rękaw od kurtki nie chciała wraz z łapką przejść, a czas
> było od babci do domu wracać)... ech, tego się nie da opowiedzieć,
> napiszę tylko o najpierw buraczkowoczerwonej a potem sinej od wrzasku
> japie :-)
:-)
> BTW czy jeszcze da się gdzieś kupić taki zwykły prosty bębenek? Bez
> światełek, bez elektroniki, bez wygrywanych melodyjek, tylko faktycznie
> z blachą albo czymśtam naciągniętym dobrze i dającym ładny dźwięk
przy
> uderzaniu? Bo niestety to, co zwykle się spotyka w sklepach jest albo
> stylizowanym na bębenek samograjem albo jeśli nawet jest to naprawdę
> bębenek, to dźwięk ma tak płaski i nijaki, że dziecko nasze nawet
> spojrzeć drugi raz nie chce.
U nas świetnie się sprawdziła metalowa miska wraz z drewnianą łyżką. Nam
uszy puchły, bo Młody bębnić zaczynał od 6:30, ale szczęście, malujące
sie na jego twarzy, było warte tych kilka tygodni męczarni. A jaki
wrzask był, jak miska była mi chwilowo w kuchni potrzebna! Walkę
regularną o nią toczyliśmy ;-). Po jakichś 6 tygodniach stracił
zainteresowanie wszelkim bębnieniem i odetchnęliśmy z ulgą ;-)
Pozdrawiam
Ania