« Powrót do strony głównej...


Maluch w szpitalu :(

Autor: Przemolo
2007-11-26 12:10:00

Harun al Rashid wrote:

> a my głupki pojęcia nie mielismy,

Maluch w szpitalu :(

Autor: Tata
2007-11-26 12:14:16

Maluch w szpitalu :(

Autor: Stalker
2007-11-26 12:14:16

Harun al Rashid pisze:

[Ciach Harun pocieszająca i zdająca sią na wiedzę lekarzy]

No i to jest chyba jedyna najsensowniejsza uwaga. Z Waszej strony nie
spodziewałbym się innych sensowniejszych rad. Mo

Maluch w szpitalu :(

Autor: Przemolo
2007-11-26 12:31:29

Stalker wrote:

> No i to jest chyba jedyna najsensowniejsza uwaga. Z Waszej strony nie
> spodziewałbym się innych sensowniejszych rad. Mo

Maluch w szpitalu :(

Autor: Maciek
2007-11-26 12:31:44

Przemolo pisze:
> erich wrote:
>
>> Ale to nie rozumiem wyniki krwi w normie w zasadzie, nic nie piszesz o
>> innych objawach, na co ma być ten antybiotyk? Co maluchowi w zasadzie
>> jest według lekarzy? Miał podwy

Maluch w szpitalu :(

Autor: Agnieszka
2007-11-26 12:35:01

U

Maluch w szpitalu :(

Autor: Stalker
2007-11-26 12:38:43

Agnieszka pisze:

> To nie jest dobre pytanie na grupę. Ka

Maluch w szpitalu :(

Autor: MagdalenaST
2007-11-26 13:17:58

Przemolo news:fieaqi$aha$1@inews.gazeta.pl...
>
> Nie chodzi mi o rady... tak tylko chcialem zapytac na ile tego typu sprawy
> z Waszych doswiadczen bywaja powazne i czy czesto sie zdarza, ze takie
> maluchy laduja w szpitalu, dostaja antybiotyki, kroplówki, itp.

Z takimi malymi dziecmi z byle glupstwem laduje sie w szpitalu. Po pierwsze
bo dla malego dziecka byle glupstwo moze byc grozne, po drugie dlatego ze
zeby znalezc przyczyne trzeba szukac troche w ciemno (bo przeciez maluch nie
powie co go boli) i po trzecie dlatego, ze na przyklad podawanie antybiotyku
u malego niemowlaka musi przebiegac droga pozajelitowa. Mysmy z nasza
kruszyna ladowali dwa razy w szpitalu, po blednych (zlych) wynikach analizy
moczu z prywatnego laboratorium i w zwiazku ze slabym przybieranim na wadze
. Za kazdym razem okazywalo sie ze w zasadzie wszystko jest ok. Tez
przeszlysmy na butelke (na poczatku sciagalam swoje mleko, potem przeszlam
na sztuczne)i przejscie z piersi na butelke przyjelam z wielka ulga.
Wreszcie widzialam ile dziecko zjada.

Pozdrawiam i zycze wszytskiego dobrego
Magda

 «    ‹    1    2