wyobrażnia i sny ponadtrzylatki - z sowiego gniazda
Zawsze zdawałam sobie sprawę, że rozwój wyobraźni u dziecka różnorako
owocuje,
Ale tego się nie spodziewałam.
Alicję nękają koszmary.
Jakiś czas temu ciągle jej się śniło że przejechał mnie samochód .
Potem że pies ją gryzie .
Potem duchy które chodzą po pokoju i chcą ją ugryźć .
Dzisiaj zmiana repertuaru - goryl otwierał buzię i chciał ją zjeść
zębami .
Przerabialiśmy już dinozaury z pazurami, chłopców zabierających
huśtawkę,
lub strzelających z pistoletu i muchy latające wszędzie
Wystarczy najmniejszy bodziec - ilustracja w książce dla dzieci, kawałek
czyjejś rozmowy, fragment bajki, mucha na szybie.
Zjadający goryl to efekt kawałka wczorajszego filmu przyrodniczego o małpach
(żadnych scen przemocy wśród małp akurat nie było - głównie pokazywano
opiekę samic nad małpimi noworodkami) - chciałam dzieciom małpki pokazać
i
mam.
Z jednej strony cieszę się że coś tam się jej w głowie roi, z drugiej
ciekawe czemu to tak wygląda - mogło by się jej śnić coś przyjemnego.
Do dzisiaj pamiętam niektóre nękające mnie w dzieciństwie koszmarki senne
-
może to cena za ludzką wyobraźnię? Może wszyscy tak mają?
Ot takie sobie sowie marudzenie.
Sowa
Ala i Karola
wyobrażnia i sny ponadtrzylatki - z sowiego gniazda
wyobrażnia i sny ponadtrzylatki - z sowiego gniazda
> Do dzisiaj pamiętam niektóre nękające mnie w dzieciństwie koszmarki
senne -
> może to cena za ludzką wyobraźnię? Może wszyscy tak mają?
Jeśli nawet nie wszyscy, to bardzo wielu.
Mi już w wieku, kiedy spałem w łóżeczku drabiniastym śniło się, i to
kilka
razy, że spadam razem z łóżeczkiem do piwnicy, i przychodzi lew żeby mnie
zjeść. :)
Myślę, że to cena przetrwania naszego gatunku. W pewnym wieku
dziecko uczy się, czego należy się bać żeby przeżyć.
T. D.
PS. Uwaga - to jest wiek, w którym powstają najsilniejsze i najbardziej
trwałe fobie zwierzęce. Nie należy więc bać się przysłowiowej myszy
przy dziecku, ani straszyć jakimikolwiek zwierzętami.
wyobrażnia i sny ponadtrzylatki - z sowiego gniazda
Trudno wprost uwierzyć, że to Tomasz Dryjanski wysyła takie teksty na
grupy juznetowe:
> i przychodzi lew
> żeby mnie zjeść. :)
mnie lwy gonily w snach po niekonczacych sie korytarzach mrowkowcow na
osiedlu za zelazna brama :-)
p/.
--
[Your newsreader doesnt support Macromedia Flash.
Please upgrade to see my signature!]
wyobrażnia i sny ponadtrzylatki - z sowiego gniazda
>Do dzisiaj pamiętam niektóre nękające mnie w dzieciństwie koszmarki senne
-
>może to cena za ludzką wyobraźnię? Może wszyscy tak mają?
>
Chyba (prawie) wszyscy.
Ja - jakos miedzy 4 a 6 rokiem zycia - mialam regularne sny o tym jak spadam w
czelusc klatki schodowej. Mieszkalismy wtedy w starej poniemieckiej kamienicy,
ze slimakowymi schodami dookola scian i czeluscia po srodku. Ciagle mi sie
snilo, ze jakos wypadam spomiedzy szczebli poreczy, ze staram sie zlapac
podestu, ale nie udaje mi sie i lece w dol. Przynajmniej raz w tygodniu taki
sen.
Kiedy moj brat mial dwa lata pojechalismy na wakacje na wies, gdzie moj brat
namietnie obserwowal rozne zyjatka. Najwieksza miloscia darzyl zielone zabki.
Po powrocie do domu meczyly go koszmary o wielkiej zabie, ktora siedzi mu na
piersi i go dusi.
Mojemu TZ snily sie rekiny i dinozaury usilujace go pozrec.
Moglabym wymieniac w nieskonczonosc.
Dunia
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
wyobrażnia i sny ponadtrzylatki - z sowiego gniazda
Użytkownik Dunia
news:03071611212630@polnews.pl...
>
Kiedy moj brat mial dwa lata pojechalismy na wakacje na wies, gdzie moj brat
> namietnie obserwowal rozne zyjatka. Najwieksza miloscia darzyl zielone
zabki.
> Po powrocie do domu meczyly go koszmary o wielkiej zabie, ktora siedzi mu
na
> piersi i go dusi.
No nieźle - ja tych najwcześniejszych nie pamiętam, choć dałam rodzicom w
kość, bo sobie dość często lunatykowałam. Ponoć bardzo trudno takiego
Jasia
Wędrowniczka dobudzić z takiego transu, ale w podstawówce chyłkiem
obejrzałam film o wybuchu bomby atomowej Cienie o świcie, czy jakoś tak i
przez kilka lat potem miałam jazdę nocną na ten temat - wróciło mocno na
jakiś czas po ataku na ETC.
Może faktycznie kształtują się wtedy fobie, tak jak Tomasz pisze?
Sowa
wyobrażnia i sny ponadtrzylatki - z sowiego gniazda
> Może faktycznie kształtują się wtedy fobie, tak jak Tomasz pisze?
Nie ja to wymyśliłem.
T. D.
wyobrażnia i sny ponadtrzylatki - z sowiego gniazda
Sowa wrote:
> Do dzisiaj pamiętam niektóre nękające mnie w dzieciństwie koszmarki
> senne - może to cena za ludzką wyobraźnię? Może wszyscy tak mają?
Też pamiętam jeden sen z dzieciństwa. Szłyśmy z mamą po ulicy a za nami z
dużą prędkością jechał autobus. Zawsze kiedy się do nas zbliżał,
kierowca
mówił Nie bójcie się, ja was przeskoczę. I przeskakiwał.
Drugi sen, który od niedawna mi się nie śni - Jesteśmy gdzieśpoza domem a
ja nie mam butów.
--
pozdrawiamy
Ewa i Julka (22.08.02)
Kraków
http://buziek.fr.pl
wyobrażnia i sny ponadtrzylatki - z sowiego gniazda
zona alberta
news:bf3ljp$e82$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Sowa wrote:
>
> > Do dzisiaj pamiętam niektóre nękające mnie w dzieciństwie koszmarki
> > senne - może to cena za ludzką wyobraźnię? Może wszyscy tak mają?
>
> Też pamiętam jeden sen z dzieciństwa. Szłyśmy z mamą po ulicy a za
nami z
> dużą prędkością jechał autobus. Zawsze kiedy się do nas zbliżał,
kierowca
> mówił Nie bójcie się, ja was przeskoczę. I przeskakiwał.
> Drugi sen, który od niedawna mi się nie śni - Jesteśmy gdzieśpoza
domem a
> ja nie mam butów.
A mój najstarszy sen jaki pamiętam (chodziłam wtedy jeszcze do
przedszkola ale nie pamiętam, do której grupy) był o pingwinach. To
znaczy ja byłam małym pingwinem i szłam z drugim jeszcze młodszym przez
zalane słońcem nowohuckie osiedle. Osiedle było zupełnie bezludne.
Doszliśmy do przedszkola dla pingwinków, weszliśmy do środka i do sali
ale zostaliśmy wyrzuceni za karę (nie wiem za co) za drzwi. I wtedy ten
młodszy pingwinek zaczął płakać że jest głodny więc wzięłam łyżkę
i
zaczęłam zeskrobywać nią puszek z jego skrzydełka i tym go karmić.
Łeee... Wtedy się obudziłam.
Pozdrawiam
--
Magda (Mook), Joanna (6 lat), Inga (prawie 2 lata), Ktoś (3 miesiąc)