jaki proszek na plamy "dziecięce"?
Zawsze używałam Ariela, ale ostatnio zdałam sobie sprawę, że plam, które
potrafi nazbierać na ubrankach moje dziecię, chyba nim nie spiorę. Wydawało
mi się, że jest niezły, ale chyba nie aż tak. Nie chciałabym każdego
body,
czy rajstopek polewać odplamiaczem. Może macie sprawdzony proszek, który w
60-ciu stopniach spiera przynajmniej większość plam?
Wolałabym nie testować każdego po kolei, który jest dostepny na rynku, bo
po
pierwsze za długo to będzie trwało, a po drugie przy każdej zmianie będę
się
zastanawiała, czy nie zafunduję Małej i nam jakiegoś uczulenia. Tak
przynjamniej zacznę od skutecznego.
Acha, dodawałam do prania też Vanish w tych okrągłych pudełkach, ale to
niewiele pomogło :-(
Co poradzicie?
Pozdrawiamy
Barbara, Marysia i Ktoś
jaki proszek na plamy "dziecięce"?
jaki proszek na plamy "dziecięce"?
Barbara K. pisze:
> niewiele pomogło :-(
> Co poradzicie?
Śliniak serio. Ja zawsze używałam dobrych proszków, młodszy jest
straszna fleja. Namaczanie w Vanishu nawet nie pomaga (sok z malin,
pomidorowa itd.) Jak chcesz utrzymać ubrania w normalnej kondycji, to
nie daj im się ubrudzić jedzeniem.
--
Paulinka
jaki proszek na plamy "dziecięce"?
On Sun, 27 Jan 2008 22:16:19 +0100, Barbara K.
> Zawsze używałam Ariela, ale ostatnio zdałam sobie sprawę, że plam,
które
> potrafi nazbierać na ubrankach moje dziecię, chyba nim nie spiorę.
Wydawało
> mi się, że jest niezły, ale chyba nie aż tak. Nie chciałabym każdego
body,
> czy rajstopek polewać odplamiaczem. Może macie sprawdzony proszek, który w
> 60-ciu stopniach spiera przynajmniej większość plam?
A czemu w 60? Wrzucaj najbardziej usyfione do 90 i albo zejdzie, albo po
prostu już taki zostanie.
[...]
Paweł Pluta
--
-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.
jaki proszek na plamy "dziecięce"?
Użytkownik Paulinka
wiadomości news:fnit3n$6c3$2@nemesis.news.tpi.pl...
> Śliniak serio. Ja zawsze używałam dobrych proszków, młodszy jest
straszna
> fleja. Namaczanie w Vanishu nawet nie pomaga (sok z malin, pomidorowa
> itd.) Jak chcesz utrzymać ubrania w normalnej kondycji, to nie daj im się
> ubrudzić jedzeniem.
Zapomniałam dodać, że te plamy są pomimo użycia śliniaka !!!
POzdrawiamy
Barbara, Marysia i Ktoś
jaki proszek na plamy "dziecięce"?
Użytkownik Paweł Pluta napisał w wiadomości
news:slrnfppug8.uvi.ppawel@chlor.kofeina.net...
> A czemu w 60? Wrzucaj najbardziej usyfione do 90 i albo zejdzie, albo po
> prostu już taki zostanie.
Musiałabym za każdym razem prać w 90-ciu, a tego raczej nie będę robić.
Pozdrawiamy
Barbara, Marysia i Ktoś
jaki proszek na plamy "dziecięce"?
Barbara K. pisze:
> Użytkownik Paulinka
> wiadomości news:fnit3n$6c3$2@nemesis.news.tpi.pl...
>> Śliniak serio. Ja zawsze używałam dobrych proszków, młodszy jest
straszna
>> fleja. Namaczanie w Vanishu nawet nie pomaga (sok z malin, pomidorowa
>> itd.) Jak chcesz utrzymać ubrania w normalnej kondycji, to nie daj im się
>> ubrudzić jedzeniem.
>
> Zapomniałam dodać, że te plamy są pomimo użycia śliniaka !!!
Zaakceptować. I prać często, bo jak za pierwszym razem nie zejdzie, to
zejdzie za kolejnym (choć nie zawsze). Tylko ta metoda ma to do siebie,
że plama może przetrzymać, a ubranie nie ;-).
A najlepszym odplamiaczem jest słońce. W słońcu plamy blakną (ubrania
też, więc to metoda na jasne ubrania).
Ja używałam jeszcze odplamiacza w spreju z Amwaya. Z wieloma plamami
sobie radzi, ale też nie ze wszystkimi, choć lepszy od Vanisha.
Ania
jaki proszek na plamy "dziecięce"?
> Zapomniałam dodać, że te plamy są pomimo użycia śliniaka !!!
>
> POzdrawiamy
> Barbara, Marysia i Ktoś
>
>
ja zrezygnowałam ze śliniaków na rzecz fartuszków z miękkiej ceratki z
rękawami, o wiele lepiej chronią ubranie od śliniaków, przydają się nie
tylko przy jedzeniu, ale i zabawach plastycznych
Pozdrawiam
Monika
jaki proszek na plamy "dziecięce"?
Użytkownik MONI|
news:479d8b86@news.home.net.pl...
> ja zrezygnowałam ze śliniaków na rzecz fartuszków z miękkiej ceratki z
> rękawami, o wiele lepiej chronią ubranie od śliniaków, przydają się nie
> tylko przy jedzeniu, ale i zabawach plastycznych
Hmm, może też się skuszę. Tylko nie wiem, czy Mała nie będzie
protestować,
jak jej coś jeszcze na rączki założę. W tej kwestii jest bardzo
niezależna...
Pozdrawiamy
Barbara Marysia i Ktoś