Re: Podsumowanie dyskusji placz dziecka i szal kota
Re: Podsumowanie dyskusji placz dziecka i szal kota
> > Pewno, ze mozna bylo. Lepiej jednak i zeby powyrywac, jak zacznie gryzc
wtedy
> > bedzie za pozno....:>
>
> Iwon(k)o, naprawdę nie łapiesz, w czym rzecz?
> Ten kot drapie. Nie gryzie, tylko drapie. I Roger o tym wiedział, a
> jednak nie obciął pazurów już po pierwszym ataku.
To TY nie lapiesz. Ten kot wczesniej tez nie drapal. Potem juz tak. (Jasne
trzeba bylo mu obciac pazury- z tym sie zgadzam). Jaka gwarancja, ze nie
zacznie gryzc. Co wtedy- zeby opilowac?
> Poza tym, czy naprawdę nie widzisz różnicy między wyrywaniem zębów a
> skracaniem pazurów?
widze, ale ta roznica w tym nie ma nic do rzeczy. Znaczy co sie ma zrobic
jesli zacznie gryzc kiedy sie zdenerwuje? A pies? co zrobic z psem kiedy
zacznie sie rzucac na wlascicieli? to jest problem zwierzak w domu vs
zachowanie w stosunku do mieszkancow. I jakie decyzje sie podejmuje.
> Notabene, żaden z naszych czterech kotów nigdy nie zaatakował ani
> dziecka, ani nikogo innego (co najwyżej piorą się nawzajem), a jednak
> pazury mają zawsze obcięte. Na wszelki wypadek właśnie.
moje koty nie mialy obcinanych pazurow, nawet o tym nie wiedzialam. Moze i
dobrze bo to dachowce byly wiec bylyby to naduzycie wzgledem nich. Cierpialy
tylko krzesla obite metarialem :)
i.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl