[ratunku] dziecko zeżarło fikusa
Pomóżcie, bo żona mi panikuje, a ja szczerze mówiąc nie wiem, czy
uspokajać, czy panikować razem z nią. Wyjątek (14 mies.) dziś zeżarł
świeżego liścia z fikusa beniamina. Żona twierdzi, że to podobno
trujące, tak samo jak dracena.
Póki co dzieciak zachowuje się normalnie i jak na siebie - dość
żywotnie (znaczy rozmawiając z żoną przez telefon musiałem trzymac
słuchawkę w pewnej odległości od ucha i krzyczeć do niej na tyle
głośno, żeby żona mnie słyszała, ponieważ dziecko uwięzione akurat w
dyb^W^W foteliku do karmienia też chciało przez telefon rozmawiać
;-) ). Powiedzcie mi, czy taki fikus to faktycznie straszna trucizna,
czy się nie przejmować?
J.
[ratunku] dziecko zeżarło fikusa
[ratunku] dziecko zeżarło fikusa
Jarek P. napisał
> Pomóżcie, bo żona mi panikuje, a ja szczerze mówiąc nie wiem, czy
> uspokajać, czy panikować razem z nią. Wyjątek (14 mies.) dziś zeżarł
> świeżego liścia z fikusa beniamina. Żona twierdzi, że to podobno
> trujące, tak samo jak dracena.
> Póki co dzieciak zachowuje się normalnie i jak na siebie - dość
> żywotnie (znaczy rozmawiając z żoną przez telefon musiałem trzymac
> słuchawkę w pewnej odległości od ucha i krzyczeć do niej na tyle
> głośno, żeby żona mnie słyszała, ponieważ dziecko uwięzione akurat w
> dyb^W^W foteliku do karmienia też chciało przez telefon rozmawiać
> ;-) ). Powiedzcie mi, czy taki fikus to faktycznie straszna
> trucizna, czy się nie przejmować?
http://www.edziecko.pl/male dziecko/1,79339,1323720.html
Wyglada na to, ze jednak moga wystapic objawy zatrucia. A nie mozecie
po prostu zadzwonic na pogotowie i opisac problem?
pozdrawiam
Gosia
[ratunku] dziecko zeżarło fikusa
Jarek P. pisze:
> Pomóżcie, bo żona mi panikuje, a ja szczerze mówiąc nie wiem, czy
> uspokajać, czy panikować razem z nią. Wyjątek (14 mies.) dziś zeżarł
> świeżego liścia z fikusa beniamina. Żona twierdzi, że to podobno
> trujące, tak samo jak dracena.
> Póki co dzieciak zachowuje się normalnie i jak na siebie - dość żywotnie
> (znaczy rozmawiając z żoną przez telefon musiałem trzymac słuchawkę w
> pewnej odległości od ucha i krzyczeć do niej na tyle głośno, żeby żona
> mnie słyszała, ponieważ dziecko uwięzione akurat w dyb^W^W foteliku do
> karmienia też chciało przez telefon rozmawiać ;-) ). Powiedzcie mi, czy
> taki fikus to faktycznie straszna trucizna, czy się nie przejmować?
>
> J.
>
>
Fikus benjamin nalezy do roslin zawierajacych niebezpieczne substancje.
Nie wiem czy w dawce jednego listka moze dziecku zaszkodzic.
Mysle ze najlepiej po prostu zadzownic do lekarza i sie dopytac to chyba
najbardziej miarodajne zrodlo informacji.
Najczestrze obajwy zatrucia przy tym kwiatku to biegunka, nudnosci i
bole glowy.
Diffenbachia zawiera szczawiany wapnia jest bardziej grozna bo moze
wystapic obrzek jamy ustnej, gardla a rowniez problemy z oddychaniem.
Ala
[ratunku] dziecko zeżarło fikusa
Użytkownik Jarek P.
news:frlrrj$q77$1@daniel-new.mch.sbs.de...
> Pomóżcie, bo żona mi panikuje, a ja szczerze mówiąc nie wiem, czy
> uspokajać, czy panikować razem z nią. Wyjątek (14 mies.) dziś zeżarł
> świeżego liścia z fikusa beniamina. Żona twierdzi, że to podobno
trujące,
> tak samo jak dracena.
> Póki co dzieciak zachowuje się normalnie i jak na siebie - dość żywotnie
> (znaczy rozmawiając z żoną przez telefon musiałem trzymac słuchawkę w
> pewnej odległości od ucha i krzyczeć do niej na tyle głośno, żeby żona
> mnie słyszała, ponieważ dziecko uwięzione akurat w dyb^W^W foteliku do
> karmienia też chciało przez telefon rozmawiać ;-) ). Powiedzcie mi, czy
> taki fikus to faktycznie straszna trucizna, czy się nie przejmować?
Polecam wykonać telefon do Informacji toksykologicznej. Nie wiem z jakiego
jesteś miasta ale mysle, że google.pl pomoże ;-)
--
Pozdrawiam
Dorota
http://autumn.blog.pl/
[ratunku] dziecko zeżarło fikusa
Użytkownik Jarek P.
news:frlrrj$q77$1@daniel-new.mch.sbs.de...
> Pomóżcie, bo żona mi panikuje, a ja szczerze mówiąc nie wiem, czy
> uspokajać, czy panikować razem z nią. Wyjątek (14 mies.) dziś zeżarł
> świeżego liścia z fikusa beniamina. Żona twierdzi, że to podobno
trujące,
> tak samo jak dracena.
> Póki co dzieciak zachowuje się normalnie i jak na siebie - dość żywotnie
> (znaczy rozmawiając z żoną przez telefon musiałem trzymac słuchawkę w
> pewnej odległości od ucha i krzyczeć do niej na tyle głośno, żeby żona
> mnie słyszała, ponieważ dziecko uwięzione akurat w dyb^W^W foteliku do
> karmienia też chciało przez telefon rozmawiać ;-) ). Powiedzcie mi, czy
> taki fikus to faktycznie straszna trucizna, czy się nie przejmować?
Miałam dokładnie taką samą sytuację 2 lata temu.
http://listek-fikusa.gu.ma/
Kolorowa podała linka, może pomoże
Mojemu nic po tej uczcie nie było, no ale nie pamiętam jak wielki był ten
liśc no i mój żarłok miał trochę wiecej lat.
Sylwia
[ratunku] dziecko zeżarło fikusa
Użytkownik Dorota Sosnowska
news:frlu9p$8el$1@inews.gazeta.pl...
> Polecam wykonać telefon do Informacji toksykologicznej. Nie wiem z
> jakiego jesteś miasta ale mysle, że google.pl pomoże ;-)
Dzięki wszystkim za rady, toksykologia powiedziała, że fikus (a
konkretnie jego sok) ma działanie drażniące i alergizujące (może
pojawić się wysypka na twarzy, opuchnięcie błon śluzowych, bóle
brzucha itp, przy jednym liściu nie powinno byc problemu i nie ma
powodów do paniki, niemniej gdyby pojawiła się biegunka, to zgłosić
się do lekarza - to tak ad acta, gdyby ktoś kiedyś góglał w podobnej
sprawie.
J.
[ratunku] dziecko zeżarło fikusa
Dorota Sosnowska pisze:
> Polecam wykonać telefon do Informacji toksykologicznej. Nie wiem z jakiego
> jesteś miasta ale mysle, że google.pl pomoże ;-)
Polecam na przyszłość (oby nie był potrzebny)
tel: 012-411-99-99 Toksykologia Kraków.
Mamak z Galicji