Kiedy przychodzi zajczek...
.. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi inny
dzien, tak ze juz sam zglupialem...
Pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Kiedy przychodzi zajczek...
Kiedy przychodzi zajczek...
Jarek Wójtowicz
> .. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich
> wymieniala mi inny dzien, tak ze juz sam zglupialem...
Aleocosierozchodzi? Jakieś nowe święto konsumpcyjne zostało
stworzone? Coś jak lansowane przez komórkoidów prezenty na nowy
rok?
J.
Kiedy przychodzi zajczek...
Jarek P.
> Aleocosierozchodzi? Jakieś nowe święto konsumpcyjne zostało
> stworzone? Coś jak lansowane przez komórkoidów prezenty na nowy
> rok?
Ty jakiś niedzisiejszy... Zajączek przychodzi do dzieci z prezentami od
dawien
dawna...
J.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Kiedy przychodzi zajczek...
Jarek Wójtowicz pisze:
> .. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich wymieniala mi
inny
> dzien, tak ze juz sam zglupialem...
Zajączek? Przychodzi? :-O
Z tego co wiem, zajączka samemu trzeba upolować lub ewentualnie kupić w
jakimś Kole Łowieckim i dopiero go na pasztet przerabiać. Polecam go
najpierw zamrozić przed oprawieniem, wtedy mięsko jest delikatniejsze.
M.
Kiedy przychodzi zajczek...
> Ty jakiś niedzisiejszy... Zajączek przychodzi do dzieci z prezentami od
dawien
> dawna...
Poważnie? :-O To ja musiałam być bardzo niegrzeczna, bo do mnie ani razu
nie przyszedł. I chyba mam paskudne dzieci, złe i niedobre, bo u nich
też nigdy zajączka z prezentami nie było. ;(
Już wiem! My zawsze byliśmy grzeczni, ale on nie przyszedł, bo zawsze
się bał tego przerobienia na pasztet! :P
M.
Kiedy przychodzi zajczek...
Jarek P. pisze:
> Jarek Wójtowicz
>> .. pytam bo rozmawialem ostatnio z 3 osobami i kazda z nich
>> wymieniala mi inny dzien, tak ze juz sam zglupialem...
>
>
> Aleocosierozchodzi? Jakieś nowe święto konsumpcyjne zostało stworzone?
> Coś jak lansowane przez komórkoidów prezenty na nowy rok?
Ja o takim święcie konsumpcyjnym jeszcze nie słyszałam, ale
marketingowcy Zająca z prezentami mogą próbować nam wcisnąć, jako
staropolską tradycję.
Ten post to jakieś wstępne badanie rynku zapewne, jak rodzice będą na to
reagować, ilu słyszało, ilu nie, ilu obchodzi itd... za rok pewnie
będzie ostrzejsza kampania.
M.
Kiedy przychodzi zajczek...
maya1st
> Ja o takim święcie konsumpcyjnym jeszcze nie słyszałam, ale
> marketingowcy Zająca z prezentami mogą próbować nam wcisnąć, jako
> staropolską tradycję.
>
> Ten post to jakieś wstępne badanie rynku zapewne, jak rodzice będą na to
> ro eagować, ilu słyszało, ilu nie, ilu obchodzi itd... za rok pewnie
> będzie ostrzejsza kampania.
A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko Died Maroz i
to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...
J.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Kiedy przychodzi zajczek...
Jarek Wójtowicz pisze:
> A bo Ty pewnie pochodzisz z Polski B, gdzie dzieci odwiedza tylko Died Maroz
i
> to nie z żadnymi prezentami, tylko z rózgą...
Jeśli Mazowieckie zaliczyć do Polski B, to niewątpliwie masz rację. :D
M.