« Powrót do strony głównej...


Bóle brzucha na tle nerwowym?

Autor: netka
2008-03-31 00:22:20

Witam,
Od kilku tygodnia zaczynam dostrzegac u mojego 9-cio letniego syna
niepokojące objawy...Zaczął sie skarżyć na bóle brzucha, który=
ch
dostawał nagle przed wyjściem do szkoły, lub w trakcie trwania
lekcji.Gdy tylko wracał do domu bóle mijały. Po kilku takich
sytuacjiach zorientowałam sie,że coś jest nie tak, z tymi jego bólam=
i
- zaczęłam podejrzewać, że to raczej jakiś jego wykręt,że ma j=
akieś
problemy w szkole...po długiej rozmowie z dzieckiem, okazało sie, że
problem jest w koledze, z którym siedzi w ławce, że po prostu nie chce=

z nim siedzieć, bo tamten mu wszystko zabiera i ze strachu,że kolega
znów mu coś wyrwie z ręki, denerwował sie do tego stopnia, że
zaczynało go ściskać w żołądku i mdlić. Więc poszłam do wy=
chowawczyni
i zasygnalizowałam o problemie oraz poprosiłam, żeby ich przesadziła=
.
Wydawałoby się, że problem powinien byc zażegnany..niestety, moje
dziecko nadal sie nakręca i teraz juz nie wiem jak z nim rozmawiać :
( Przzed wyjściem do szkoły zaczyna się seria pytań,: a co jak mni=
e
bedzie brzuch bolał? . Nie pomaga spokojne tłumaczenie,że nie bedzie
go bolał, a nawet jeżeli bedzie bolał, to wróci do domu i nic złeg=
o
się nie stanie. Ja widzę, że cały czas myśli o brzuchu, wręcz sz=
uka i
sprawdza, czy już go boli. Proszę, żeby nie myślał o brzuchu, my=
ślał o
czymś przyjemnym, bo tak to sobie wmawia, że go boli i wtedy zaczyna
boleć, albo żeby sobie myślal, że go nie boli. Nie pomaga :( Dziś
ledwo wyszedł do szkoły, jeszczze z drogi dzwonił do mnie i płakał=
, że
go brzuch boli. Płakał, bo nie potrafi przestac myśleć o brzuchu :(
Już nie wiem, w jaki sposób z nim rozmawiać i jak reagować, zaczynam=

sie zastanawiać nad pomocą u psychologa, choć wolałabym,żeby to by=
ło
ostatecznością.

Pozdrawiam
Aneta

Bóle brzucha na tle nerwowym?

Autor: Tata
2008-03-31 09:53:10

Bóle brzucha na tle nerwowym?

Autor: Carol
2008-03-31 09:53:10

Użytkownik netka news:1adcf9e7-aa22-469f-bf0d-768d151f7530@l42g2000hsc.googlegroups.com...

Już nie wiem, w jaki sposób z nim rozmawiać i jak reagować, zaczynam
sie zastanawiać nad pomocą u psychologa, choć wolałabym,żeby to było
ostatecznością.

Może na początek kup jakąś herbatke z melisy i powiedz dziecku, że wypicie
jej wieczorem zapobiega bólom brzucha następnego dnia. A potem rano zadbaj o
to, żeby miał o czym myśleć (w sensie o czymś innym niż nerwica żołądka) -
zaplanujcie, co będziecie robić wieczorem, opowiedz mu o tym, co Cię tego
dnia w pracy czeka, poproś, żeby sprawdził temperaturę na termometrze,
pomógł Ci znaleźć zielony szal, itp. Cokolwiek, byle by miał myśli zajęte.

pozdrówka
Karolina

Bóle brzucha na tle nerwowym?

Autor: netka
2008-03-31 01:00:38

> Może na początek kup jakąś herbatke z melisy i powiedz dziecku, =
że wypicie
> jej wieczorem zapobiega bólom brzucha następnego dnia. >
> pozdrówka
> Karolina

Herbatkę melisową przerabiamy, bez skutku :( Rano do śniadania i
dostaje jeszcze w termosie do szkoły, wmawiam mu, że po herbatce
brzuch nie bedzie bolał, pozwalam mu nawet brac do szkoły ulubiona
zabawke,żeby nie myślał o bolu, tylko o tym,że bedzie sie fajnie baw=

z kolegami na przerwach. Najgorsze jest to,że on sie z gory
nastawia,że na pewno go bedzie brzuch bolał :(

Bóle brzucha na tle nerwowym?

Autor: MONI|
2008-03-31 10:31:11

Od kilku tygodnia zaczynam dostrzegac u mojego 9-cio letniego syna
niepokojące objawy...Zaczął sie skarżyć na bóle brzucha, których
dostawał nagle przed wyjściem do szkoły, lub w trakcie trwania
lekcji.Gdy tylko wracał do domu bóle mijały. Po kilku takich
sytuacjiach zorientowałam sie,że coś jest nie tak, z tymi jego bólami
- zaczęłam podejrzewać, że to raczej jakiś jego wykręt,że ma jakieś
problemy w szkole...po długiej rozmowie z dzieckiem, okazało sie, że
problem jest w koledze, z którym siedzi w ławce, że po prostu nie chce
z nim siedzieć, bo tamten mu wszystko zabiera i ze strachu,że kolega
znów mu coś wyrwie z ręki, denerwował sie do tego stopnia, że
zaczynało go ściskać w żołądku i mdlić. Więc poszłam do wychowawczyni
i zasygnalizowałam o problemie oraz poprosiłam, żeby ich przesadziła.
Wydawałoby się, że problem powinien byc zażegnany..niestety, moje
dziecko nadal sie nakręca i teraz juz nie wiem jak z nim rozmawiać :
( Przzed wyjściem do szkoły zaczyna się seria pytań,: a co jak mnie
bedzie brzuch bolał? . Nie pomaga spokojne tłumaczenie,że nie bedzie
go bolał, a nawet jeżeli bedzie bolał, to wróci do domu i nic złego
się nie stanie. Ja widzę, że cały czas myśli o brzuchu, wręcz szuka i
sprawdza, czy już go boli. Proszę, żeby nie myślał o brzuchu, myślał o
czymś przyjemnym, bo tak to sobie wmawia, że go boli i wtedy zaczyna
boleć, albo żeby sobie myślal, że go nie boli. Nie pomaga :( Dziś
ledwo wyszedł do szkoły, jeszczze z drogi dzwonił do mnie i płakał, że
go brzuch boli. Płakał, bo nie potrafi przestac myśleć o brzuchu :(
Już nie wiem, w jaki sposób z nim rozmawiać i jak reagować, zaczynam
sie zastanawiać nad pomocą u psychologa, choć wolałabym,żeby to było
ostatecznością.

Pozdrawiam
Aneta

Tak z własych doświadczeń ,w takich sytuacjach proszenie żeby się nie
martwił, myslał o czymś przyjemnym nie za wiele pomaga.
Może to głupi pomysł, ale czasami się to sprawdza - zafunduj dziecku
amulet opowiedz o jego magiczej mocy itd, ucieczka w świat wyobraźni być
może będzie pomocna.

Pozdrawiam

Monika

Bóle brzucha na tle nerwowym?

Autor: Carol
2008-03-31 11:26:03

Użytkownik netka news:3102f6f8-74a4-47fd-a0d1-13f73f396291@a1g2000hsb.googlegroups.com...

Herbatkę melisową przerabiamy, bez skutku :( Rano do śniadania i
dostaje jeszcze w termosie do szkoły, wmawiam mu, że po herbatce
brzuch nie bedzie bolał, pozwalam mu nawet brac do szkoły ulubiona
zabawke,żeby nie myślał o bolu, tylko o tym,że bedzie sie fajnie bawił
z kolegami na przerwach. Najgorsze jest to,że on sie z gory
nastawia,że na pewno go bedzie brzuch bolał :(

No ale czy to nie jest trochę tak, że sama mu w tym nakręcaniu sie pomagasz.
Zabawka jest zabierana po to, żeby się fajnie na przerwach bawić czy po to,
żeby nie myśleć o bólu brzuchu? I ta herbatka w termosie - to też taki
trochę przypominacz. Może za dużo uwagi i czasu temu wszystkiemu
poświęcaciei za dużo rozmów/działań się wokół tego kręci? Trudno jest nie
myśleć o czymś, o czym wszystko przypomina. Nie macie na osiedlu jakiegoś
kolegi, z którym możnaby razem rano do szkoły chodzić? Może poranne
towarzystwo kogoś niezaangażowanego w problem pomogłoby dziecku naprawdę
zająć myśli czymś innym.

pozdrówka
Karolina

Bóle brzucha na tle nerwowym?

Autor: Gosia
2008-03-31 15:10:52

Użytkownik netka news:1adcf9e7-aa22-469f-bf0d-768d151f7530@l42g2000hsc.googlegroups.com...

Już nie wiem, w jaki sposób z nim rozmawiać i jak reagować, zaczynam
sie zastanawiać nad pomocą u psychologa, choć wolałabym,żeby to było
ostatecznością.

A dlaczego nie chcesz skorzystać z pomocy psychologa?
Miałam bardzo podobny problem, tylko ja myślałam najpierw że to problemy
zdrowotne, zrobiliśmy wszystkie badania, łącznie z usg. dopiero potem
pomyśleliśmy że to mogą być objawy na tle nerwowym, skontaktowaliśmy się z
psychologiem i to był strzał w dziesiątkę, Syn spotkał sie z nią dwa razy i
bóle brzucha przeszły jak zły sen, naprawdę bardzo gorąco polecam Ci kontakt
ze specjalista.
Pozdrawiam serdecznie.
Gosia

Bóle brzucha na tle nerwowym?

Autor: Marcin P.
2008-04-02 09:42:43

Użytkownik netka news:1adcf9e7-aa22-469f-bf0d-768d151f7530@l42g2000hsc.googlegroups.com...=

> Witam,
> Od kilku tygodnia zaczynam dostrzegac u mojego 9-cio letniego syna
> niepokojące objawy...Zaczął sie skarżyć na bóle brzucha,

Może to głupi pomysł, ja nie mam takich doświadczeń.U moich =
znajomych działa.

Zapisz chłopaka na aikido.

Dziecko musi nabrać pewności siebie.
Z amuletem teżdobry pomysł, a aikido to też taki amulet.

Serdeczne pozdrowienia
--
Marcin
Strony internetowe www.pawelec.info

Bóle brzucha na tle nerwowym?

Autor: netka
2008-04-04 00:35:45

Sprawa sie troche wyjasnila, i wiecie , rece opadaja........ :(
Syn zostal przesadzony, ja go zaprowadzam do szkoly rano, problemy
znikly, z usmiechem rano wstaje ( ponudzi troche, ze mu sie nie chce,
ale to normalne u dzieciakow :)), a bez problemow wychodzimy do
szkoly :) Dzieki temu,ze zaczelam chodzic do szkoly, dowiedzialam sie
ciekawych rzeczy. Przy okazji okazalo sie, ze matka tamtego chlopca,
z ktorym syn nie chcial siedziec, wydzwaniala do mojego syna na
komorke!!!! Nie wiem jeszcze co mu mowila, ale to kwestia czasu,az syn
mi powie wszystko! Co wiecej tamta mamusia poszla do wychowawczyni i
rozpetala awanture - ze niby dlaczego pani ich przesadzila.
Przedstawila swojego syna jako ideal, a z mojego syna zrobila
klamce,cwaniaka i oszusta, a ze mnie wyrodna matke,bo na co dzien sie
dzieckiem nie zajmuje w ogole, a teraz nagle sie pojawilam i robie
wielkie halo z klamst swojego syna. Wychowawczyni stanela po jej
stronie i przyznala racje - moj syn glosno zostal nazwany klamca!!
Teraz to chyba ja powinnam isc do wychowawczyni i jej zrobic awanture,
ale szczerze, zmeczona jestem takim bezsensownym szarpaniem. Ze tez
dorosli ludzie potrafia byc tak ......... niepowazni :(
pozdrawiam

 1    2    ›    »