do mamuś prawie przedszkolaków
Kobitki, czy Wy nie macie wrażenia, że z tym systemem rekrutacji
trzylatków to coś nie teges troszkę? Czy wiecie za co były przyznawane
punkty a za co nie? A może za coś odejmowane?
Mi osobiście nie podoba się, że nie była sprawdzana wysokość dochodów na
głowę, że dziecko pow. 14 r.ż to według systemu już nie dziecko i że
niczego nie można się dowiedzieć. Nie znam ilości punktów jakie otrzymał
Staś, nie wiem co zadecydowało o tym, że kandydat nie został
zakwalifikowany. Wkurza mnie to wszystko. Dzieci i ich rodzice zostali
potraktowani jak suche dane w komputerze - czy tak to powinno wyglądać?
Weźcie coś napiszcie - czy ja patrzę po prostu z pozycji sfrustrowanej
odrzuceniem kandydata mamuśki czy to jest jakaś jedna wielka farsa?
LL
--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*
do mamuś prawie przedszkolaków
do mamuś prawie przedszkolaków
> Kobitki, czy Wy nie macie wrażenia, że z tym systemem rekrutacji
> trzylatków to coś nie teges troszkę? Czy wiecie za co były przyznawane
> punkty a za co nie? A może za coś odejmowane?
> Mi osobiście nie podoba się, że nie była sprawdzana wysokość dochodów
na
> głowę, że dziecko pow. 14 r.ż to według systemu już nie dziecko i że
> niczego nie można się dowiedzieć. Nie znam ilości punktów jakie
otrzymał
> Staś, nie wiem co zadecydowało o tym, że kandydat nie został
> zakwalifikowany. Wkurza mnie to wszystko. Dzieci i ich rodzice zostali
> potraktowani jak suche dane w komputerze - czy tak to powinno wyglądać?
>
> Weźcie coś napiszcie - czy ja patrzę po prostu z pozycji sfrustrowanej
> odrzuceniem kandydata mamuśki czy to jest jakaś jedna wielka farsa?
>
> LL
koleżanka była na pogadance w wydziale edukcji urzędu miasta, po tej
rozmowie sytuacja zmieniła się dla niej i jej dziecka na +. Może warto
spróbować?
Życzę powodzenia
Monika
do mamuś prawie przedszkolaków
Użytkownik Lolalny Lemur
news:ftv34m$mtp$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>
> Weźcie coś napiszcie - czy ja patrzę po prostu z pozycji sfrustrowanej
> odrzuceniem kandydata mamuśki czy to jest jakaś jedna wielka farsa?
Farsą jest to, że rozkład geograficzny przedszkoli ma się nijak do
struktury
wiekowej osiedli. System rekrutacji jest już tylko dramatyczną próbą
odnalezienia się w zaistniałej sytuacji. Spróbuj znaleźć Stasiowi
przedszkole gdzieś niedaleko swojej pracy, może tam będą wolne miejsca
(oczywiście o ile Cię to w jakiś sposób urządza).
Agnieszka
do mamuś prawie przedszkolaków
On Mon, 14 Apr 2008 09:56:44 +0200, Lolalny Lemur
> Kobitki, czy Wy nie macie wrażenia, że z tym systemem rekrutacji
> trzylatków to coś nie teges troszkę? Czy wiecie za co były przyznawane
> punkty a za co nie? A może za coś odejmowane?
> Mi osobiście nie podoba się, że nie była sprawdzana wysokość dochodów
na
> głowę, że dziecko pow. 14 r.ż to według systemu już nie dziecko i że
No, to akurat całkiem niezły wiek, żeby je liczyć jako na tyle samodzielne,
że nie obciąża opiekuńczo. (Bo to chyba o to chodzi z tym rodzeństwem)
> niczego nie można się dowiedzieć. Nie znam ilości punktów jakie
otrzymał
> Staś, nie wiem co zadecydowało o tym, że kandydat nie został
> zakwalifikowany. Wkurza mnie to wszystko. Dzieci i ich rodzice zostali
> potraktowani jak suche dane w komputerze - czy tak to powinno wyglądać?
No, w sumie tak. Bo inaczej by było, że przyjmują po uważaniu i dopiero by
wszyscy byli niezadowoleni. Tylko oczywiście zestaw tych danych powinien być
jakoś z głową dobrany. A najlepiej jakby wystarczało miejsc dla wszystkich,
że tka ponuro zażartuję :->
> Weźcie coś napiszcie - czy ja patrzę po prostu z pozycji sfrustrowanej
> odrzuceniem kandydata mamuśki czy to jest jakaś jedna wielka farsa?
Paweł Pluta
--
-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.
do mamuś prawie przedszkolaków
MONI|
> koleżanka była na pogadance w wydziale edukcji urzędu miasta, po tej
> rozmowie sytuacja zmieniła się dla niej i jej dziecka na +. Może warto
> spróbować?
Ale mi nie chodzi tylko o moje dziecko (no oczywiście też) tylko o
całość. To że pójdę zwymyślać panią w wydziale nic nie zmieni w
systemie.
LL
--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*
do mamuś prawie przedszkolaków
Paweł Pluta pisze:
>> Kobitki, czy Wy nie macie wrażenia, że z tym systemem rekrutacji
>> trzylatków to coś nie teges troszkę? Czy wiecie za co były przyznawane
>> punkty a za co nie? A może za coś odejmowane?
>> Mi osobiście nie podoba się, że nie była sprawdzana wysokość dochodów
na
>> głowę, że dziecko pow. 14 r.ż to według systemu już nie dziecko i że
>
> No, to akurat całkiem niezły wiek, żeby je liczyć jako na tyle
samodzielne,
> że nie obciąża opiekuńczo. (Bo to chyba o to chodzi z tym rodzeństwem)
IMHO to by było głupie, bo takie dziecko na siebie nie zarobi (znacząco
obciąża budżet rodziny) a młodszym rodzeństwem też się nie zajmie, bo
się uczy.
>> niczego nie można się dowiedzieć. Nie znam ilości punktów jakie
otrzymał
>> Staś, nie wiem co zadecydowało o tym, że kandydat nie został
>> zakwalifikowany. Wkurza mnie to wszystko. Dzieci i ich rodzice zostali
>> potraktowani jak suche dane w komputerze - czy tak to powinno wyglądać?
>
> No, w sumie tak. Bo inaczej by było, że przyjmują po uważaniu i dopiero
by
> wszyscy byli niezadowoleni.
Chodzi mi o to, że nie sprawdza się sytuacji rodzinnej. Na przykład masz
dwie samotne matki - jedna zarabia 1 tys zł druga powiedzmy 6 tys. na
rękę. Nikt tego nie sprawdza - to której dziecko dostanie się do
państwowego przedszkola zależy od widzimisię systemu. Nawet nie wiadomo
na czym to widzimisię polega (alfabet?)...
> Tylko oczywiście zestaw tych danych powinien być
> jakoś z głową dobrany.
Właśnie.
LL
--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*
do mamuś prawie przedszkolaków
Użytkownik Lolalny Lemur
news:ftv4i5$nsd$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>
> Chodzi mi o to, że nie sprawdza się sytuacji rodzinnej. Na przykład masz
> dwie samotne matki - jedna zarabia 1 tys zł druga powiedzmy 6 tys. na
> rękę. Nikt tego nie sprawdza - to której dziecko dostanie się do
> państwowego przedszkola zależy od widzimisię systemu. Nawet nie wiadomo na
> czym to widzimisię polega (alfabet?)...
No dobrze, ale dlaczego zarobki miałyby być brane pod uwagę?
Jeżeli ta samotna z 1 tysiącem mieszka z matką w spółdzielczym 3 pokojowym
mieszkaniu a ta z 6 tysiącami przyjechała kiedyś na przykład na studia i
została, nie ma nikogo do pomocy i właśnie kupiła mieszkanie na kredyt,
który zżera większość jej zarobków to dlaczego akurat ta pierwsza
miałaby
mieć pierwszeństwo?
Agnieszka
do mamuś prawie przedszkolaków
Agnieszka pisze:
> No dobrze, ale dlaczego zarobki miałyby być brane pod uwagę?
> Jeżeli ta samotna z 1 tysiącem mieszka z matką w spółdzielczym 3
> pokojowym mieszkaniu a ta z 6 tysiącami przyjechała kiedyś na przykład
> na studia i została, nie ma nikogo do pomocy i właśnie kupiła mieszkanie
> na kredyt, który zżera większość jej zarobków to dlaczego akurat ta
> pierwsza miałaby mieć pierwszeństwo?
Tą z 6 tys. prędzej będzie stać na przedszkole prywatne. A za 1 tys.
jest trudno utrzymać siebie i dziecko nawet jeśli się mieszka z matką w
spółdzielczym. BTW za spółdzielcze też się płaci.
LL
--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*