« Powrót do strony głównej...


Re: do mamuś prawie przedszkolaków

Autor: Iwon(k)a
2008-04-15 18:42:14

Maciek:

> Jeśli zostawisz na ulicy otwarty samochód z kluczykami w stacyjce, to
> nie każdy go ukradnie. Niemniej jest to jednak jakaś zachęta i osobie,
> która nim odjedzie pomysł kradzieży być może nawet nie przyszedłby do
> głowy, gdyby samochód był zamknięty i bez kluczyków.


nie zgadzam sie z twierdzeniem, iz okazja czyni zlodzieja. Zlodziejem sie
jest. Kretaczem tez.

> > Nie wiem, ale ja mam takie wrazenie, na podstawie obserwacji Polakow i w
kraju
> > i na obczyznie, ze cecha kombinatorstwa w obliczu wielu przepisow, ktore
jak
> > kazde przepisy mozna obejsc, jest wlasnie cnota narodowa.


> A jesteś pewna, że to jest cecha wybitnie polska?

skoro mowa o samochodach- w Polsce musialam samochod zabezpieczac na tysiace
sposobow, a i tak radio mi ukradli w poludnie pod blokiem. Tutaj zostawiam
samochod pod domem niezamkniety, z pootwieranymi czesto oknami, z zostawionymi
rzeczami na fotelach, jak do tej pory (10 lat) nie ukradli mi nic z samochodu.
Czy to cos Ci moze powiedziec?

i.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Re: do mamuś prawie przedszkolaków

Autor: Tata
2008-04-16 00:27:29

Re: do mamuś prawie przedszkolaków

Autor: Maciek
2008-04-16 00:27:29

Iwon(K)a pisze:
> nie zgadzam sie z twierdzeniem, iz okazja czyni zlodzieja. Zlodziejem sie
> jest. Kretaczem tez.
Połóż portfel na ulicy i obserwuj.

>> A jesteś pewna, że to jest cecha wybitnie polska?
> skoro mowa o samochodach- w Polsce musialam samochod zabezpieczac na tysiace
> sposobow, a i tak radio mi ukradli w poludnie pod blokiem. Tutaj zostawiam
> samochod pod domem niezamkniety, z pootwieranymi czesto oknami, z zostawionymi
> rzeczami na fotelach, jak do tej pory (10 lat) nie ukradli mi nic z samochodu.
> Czy to cos Ci moze powiedziec?
Po pierwsze nie wiem gdzie jest tutaj, a nie chce mi się teraz googla
odpalać, żeby tworzyć Twoją teczkę ;-)
Po drugie świadczy to tylko o zamożności Twoich sąsiadów, którym po
prostu nie kalkuluje się łatwy zarobek w postaci radyjka z Twojego
otwartego samochodu. Przejedź się do dzielnicy biedoty (zapewne gdzieś
tam taką znajdziesz) i wtedy zostaw otwarty samochód.

--
Pozdrawiam
Maciek

Re: do mamuś prawie przedszkolaków

Autor: Lolalny Lemur
2008-04-16 09:55:18

Iwon(K)a pisze:

> skoro mowa o samochodach- w Polsce musialam samochod zabezpieczac na tysiace
> sposobow, a i tak radio mi ukradli w poludnie pod blokiem. Tutaj zostawiam
> samochod pod domem niezamkniety, z pootwieranymi czesto oknami, z zostawionymi
> rzeczami na fotelach, jak do tej pory (10 lat) nie ukradli mi nic z samochodu.
> Czy to cos Ci moze powiedziec?

Że miałas pecha? Ja auto często zostawiałam i zostawiam nie zamknięte -
od kiedy musiałam się przesiąść na mężowskie to już w ogóle zapominam
(brak zamka centralnego), rzeczy na kanapach też zostawiam bo mi się
tachać w tę i z powrotem nie chce. I jak na razie nic się nie zdarzyło
(odpukać - bo zawsze może przecież).

LL

--
http://pl.youtube.com/watch?v=hkqqMPPg2VI
*Lemury porozumiewaja sie za pomoca roznych dzwiekow
- niektore przypominaja odglosy wielorybow i policyjna
syrene, inne, jak u lemura wari, smiech szalenca.*

Re: do mamuś prawie przedszkolaków

Autor: MałGosia
2008-04-18 18:29:30

Iwon(K)a napisał
> skoro mowa o samochodach- w Polsce musialam samochod zabezpieczac na
> tysiace
> sposobow, a i tak radio mi ukradli w poludnie pod blokiem. Tutaj
> zostawiam
> samochod pod domem niezamkniety, z pootwieranymi czesto oknami, z
> zostawionymi
> rzeczami na fotelach, jak do tej pory (10 lat) nie ukradli mi nic z
> samochodu.
> Czy to cos Ci moze powiedziec?

Tutaj to moj kuzyn na skrzyzowaniu musial oddac swoj samochod
kilku kolesiom. Przestraszyl sie gluptasek, ze ten pistolet, ktory mu
byli do skroni przylozyli moze jednak wypalic. Sam oczywiscie.
W Polsce nie slyszalam o takim przypadku (pomijam jakies gangsterskie
porachunki).
I mam teraz twierdzic, ze w USA to sami zlodzieje i strach sie bac i w
ogole?

pozdrawiam
Gosia