Re: peyton - urbanem list dyskusyjnych
> Czy Ty na każdej liście dyskusyjnej musisz umieszczać swoje sensacje
> rodzinne
Gdybyś uważnie czytał, to byś zrozumiał, że sensację robią z tego
rożni
dyskutanci, którzy udzielają się na listach tylko po to, aby narozrabiać.
Pisz
swoje nowości o Słowacji na po-rec-gory, a ja ostrzegam na na stosownym do
tego
forum przed sektami. Nikogo z pl-rec-gory tu nie zapraszałem. Jak sam się tu
ładujesz - Twoja sprawa, ale staraj się choć rozeznać o co tu chodzi i
pozwól
pisać o ważnych sprawach także innym. Destrukcyjne sekty to jest naprawdę
groźne zjawisko. Gdybyś przeszedł przez to, przez co przechodzą takie
rodziny,
to na pewno byś się nie czepiał. Proponuję lekturę:
http://strony.wp.pl/wp/sec25/relacje.htm
http://strony.wp.pl/wp/sec25/pranie.htm
Jeśli uważnie przeczytasz i postarasz się zrozumieć tragedie tych ludzi, to
może inaczej spojrzysz na ten problem. A jeśli nie, to już truno. Czasami
los
potrafi się zemścić na takich, którzy ignorują doświadczenia życiowe
innych.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: peyton - urbanem list dyskusyjnych
Re: peyton - urbanem list dyskusyjnych
> Gdybyś uważnie czytał, to byś zrozumiał, że sensację robią z tego
rożni
> dyskutanci, którzy udzielają się na listach tylko po to, aby narozrabiać.
Pisz
> swoje nowości o Słowacji na po-rec-gory,
Lechu, chciałam zauważyć, ze chyba pomyliłeś Pasika żeńskiego z męskim.
Pozdrowienia.
Basia
Re: peyton - urbanem list dyskusyjnych
Trudno wprost uwierzyć, że to wysyła takie teksty na grupy juznetowe:
> Jeśli uważnie przeczytasz i postarasz się zrozumieć tragedie tych
> ludzi
jeszcze raz wspolczuje twojemu synowi. to, co teraz wyrabiasz jest dla
niego o wiele gorsze, niz problemy u krysznowcow. jego osobisty dramat
zostal przez ciebie zamieniony w posmiewisko polskiego internetu. jezeli
chcialby o sprawie zapomniec i zaczac zycie czlowieka doroslego i ojca
rodziny, to mu na to nie pozwolasz, bo instrumentalnie wykorzystujesz jego
historie do wlasnych porachunkow. szczegolna bezczelnoscia z twojej strony
jest upublicznianie aktualnych zdjec twojego syna i jego zony. to, ze ktos
go rozpozna na ulicy i popuka sie w glowe, ze to ten, co ma ojca-wariata,
nie ma dla ciebie znaczenia. ech... nie dosc, ze rozwaliles synowi
dziecinstwo, czego wymownym dowodem byla ucieczka przed toba do
krysznowcow, to teraz niszczysz mu doroslosc...
p/.
--
a wszystko zaczęło się chyba od zasranych defilad
komunistycznych i werblistów słuchanych z wypiekami
i naśladowanych później.+
>>>>http://www.wjm.blog.pl/
Re: peyton - urbanem list dyskusyjnych
Trudno wprost uwierzyć, że to Lech Rugała wysyła takie teksty na grupy
juznetowe:
> Jeśli uważnie przeczytasz i postarasz się zrozumieć tragedie tych
> ludzi
jeszcze raz wspolczuje twojemu synowi. to, co teraz wyrabiasz jest dla
niego o wiele gorsze, niz problemy u krysznowcow. jego osobisty dramat
zostal przez ciebie zamieniony w posmiewisko polskiego internetu. jezeli
chcialby o sprawie zapomniec i zaczac zycie czlowieka doroslego i ojca
rodziny, to mu na to nie pozwolasz, bo instrumentalnie wykorzystujesz jego
historie do wlasnych porachunkow. szczegolna bezczelnoscia z twojej strony
jest upublicznianie aktualnych zdjec twojego syna i jego zony. to, ze ktos
go rozpozna na ulicy i popuka sie w glowe, ze to ten, co ma ojca-wariata,
nie ma dla ciebie znaczenia. ech... nie dosc, ze rozwaliles synowi
dziecinstwo, czego wymownym dowodem byla ucieczka przed toba do
krysznowcow, to teraz niszczysz mu doroslosc...
p/.
--
a wszystko zaczęło się chyba od zasranych defilad
komunistycznych i werblistów słuchanych z wypiekami
i naśladowanych później.+
>>>>http://www.wjm.blog.pl/
Re: peyton - urbanem list dyskusyjnych
Użytkownik Peyton napisał:
> szczegolna bezczelnoscia z twojej strony
> jest upublicznianie aktualnych zdjec twojego syna i jego zony. to, ze ktos
> go rozpozna na ulicy i popuka sie w glowe, ze to ten, co ma ojca-wariata,
> nie ma dla ciebie znaczenia.
Peyton to ty?
http://www.vege.pl/str.php?dz=9&id=13&zdj=1
Re: peyton - urbanem list dyskusyjnych
Wprąciłem się, gdyż Elvgreen i te mądrości wymagają mojej stanowczej
erekcji:
>> szczegolna bezczelnoscia z twojej strony jest upublicznianie aktualnych
>> zdjec twojego syna i jego zony. to, ze ktos go rozpozna na ulicy i
>> popuka sie w glowe, ze to ten, co ma ojca-wariata, nie ma dla ciebie
>> znaczenia.
> Peyton to ty?
> http://www.vege.pl/str.php?dz=9&id=13&zdj=1
A będziesz się popukiwał w głowę i składał kondolencje Jego dzieciom??
Tak się dopytujesz namolnie... ;)
--
Z cyklu Tolerancyjni wegetarianie dzieciom:
Najwyżej moje dzieci nie będą się przyjaźnić z dziećmi rzeźników.
I chyba mnie to specjalnie nie zmartwi. (c) by Peyton.