nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usługę
Nowozelandzka prostytutka zaoferowała dodatkową usługę - mleko z własnej
piersi - informuje nowozelandzka prasa.
25-letnia córa Koryntu imieniem Brooke urodziła sześć tygodni temu syna.
Mleko z własnej piersi postanowiła oferować także klientom.
Oferta wzbudziła spore kontrowersje nie tylko natury moralnej, ale także
higienicznej.
Prostytutka zapewniła jednak, że dba o higienę.
Podkreśla też, że dziecko ma pierwszeństwo - pisze prasa.
za onetem
nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usługę
nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usługę
A klienci pobudzają jej laktację... ;)
Nie, no jak dla mnie sprawa obrzydliwa
nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usługę
Trudno wprost uwierzyć, że to sign wysyła takie teksty na grupy juznetowe:
> Nie, no jak dla mnie sprawa obrzydliwa
a ja jej wspolczuje. zeby wpasc na taki pomysl czlowiek musi upasc
naprawde nisko.
p/.
--
a wszystko zaczęło się chyba od zasranych defilad
komunistycznych i werblistów słuchanych z wypiekami
i naśladowanych później.+
>>>>http://www.wjm.blog.pl/
nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usługę
Trudno wprost uwierzyć, że to AsiaS wysyła takie teksty na grupy
juznetowe:
> A dzielenie się tym mlekiem z innymi (mąż, ojciec dziecka, kochanek,
> kochanka) nie za pieniądze to też taki niski upadek? Czy kwestia
> pieniędzy jest tu decydująca?
> Pytam serio, jak myślisz.
1. uwazam, ze laczenie macierzynstwa z prostytucja swiadczy o zupelnym
zatraceniu sie tej nieszczesnej matki. czytalem swiadectwa roznych
prostytutek, ktore dzielily zycie na prace i prywatnosc. ta pani swoja
prywatnosc wysprzedaje. co jej zostanie?
2. kazdy czlowiek swobodnie dysponuje roznymi swoimi wydzielinami :-) jest
mi absolutnie obojetne, co ludzie robia ze swoim mlekiem, nasieniem, czy
slina, byle sie to miescilo w podstawowych wymogach higieny. i zeby mi
samochodu nie zabrudzili :-)
p/.
--
a wszystko zaczęło się chyba od zasranych defilad
komunistycznych i werblistów słuchanych z wypiekami
i naśladowanych później.+
>>>>http://www.wjm.blog.pl/
nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usługę
Użytkownik Peyton
> 1. uwazam, ze laczenie macierzynstwa z prostytucja (ciach)
Nie o to pytałam.
> 2. kazdy czlowiek swobodnie dysponuje roznymi swoimi wydzielinami :-) jest
> mi absolutnie obojetne (ciach)
Nie o to pytałam. Zależy mi, żebyś odpowiedział konkretnie na moje
pytanie,
co o tym myślisz (nie czy jest Ci to obojętne).
--
Pozdrawiam
Asia
nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usługę
Istota AsiaS widocznie straciła kontakt z nadświadomością popełniając:
> Użytkownik Peyton
>> a ja jej wspolczuje. zeby wpasc na taki pomysl czlowiek musi upasc
>> naprawde nisko.
> A dzielenie się tym mlekiem z innymi (mąż, ojciec dziecka, kochanek,
kochanka)
> nie za pieniądze to też taki niski upadek? Czy kwestia pieniędzy jest tu
> decydująca?
Na pewno część mieszanych uczuć na ten temat zwiazana jest z pieniędzmi.
Ale prostytucja jako taka jest godna współczucia.
Ale mnie największym niesmakiem napawają:
- sprzedaż części swego macierzyństwa czyli brukanie więzi jaka się
tworzy
między karmiącą i dzieckiem
- satysfakcja seksualna zgłaszających popyt na jej usługi (tego nie
rozumiem poprostu)
puchaty
nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usługę
Trudno wprost uwierzyć, że to AsiaS wysyła takie teksty na grupy
juznetowe:
> Nie o to pytałam. Zależy mi, żebyś odpowiedział konkretnie na moje
> pytanie, co o tym myślisz (nie czy jest Ci to obojętne).
jest mi to calkowicie obojetne. aczkolwiek nie sadze, zeby ktokolwiek poza
ojcem dziecka byl zainteresowany cycusiem. klientela bohaterki notatki z
onetu musiala byc niezle zwichrowana, skoro jeszcze chcieli za to placic.
p/.
--
a wszystko zaczęło się chyba od zasranych defilad
komunistycznych i werblistów słuchanych z wypiekami
i naśladowanych później.+
>>>>http://www.wjm.blog.pl/
nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usługę
> A moje pytanie (dzielenie się tym mlekiem
> z innymi nie za pieniądze to też taki niski upadek?)?
Pytanie nie do mnie ale odpowiem:
Jeśli w grę wchodziłoby drugie (cudze dziecko), które tego mleka
potrzebowałoby realnie (np. całkowita nietolerancja preparatów
mlekozastępczych i brak matki-rodzicielki) to uważam, że sprawa jest ok,
ale dzielenie się z osobami dorosłymi to już coś nie bardzo mi pasuje
(pomijam sytuację, w której mąż robi za laktator tytułem
zapobiegania/przeciwdziałania zastojom w piersiach i stanom zapalnym)
pozdrawiam
BasiaP