« Powrót do strony głównej...


karmienie piersią przez kapturki - problem

Autor: Joanna
2003-11-02 14:18:31

Witam

Mój synek ma 5 tyg, jest to moje pierwsze dziecko, niestety urodził się
drogą cięcia cesarskiego i nie został przystawiony do mojej piersi tuż po
porodzie. Potem miał problem z oswojeniem się z piersią. Dopiero po
założeniu kapturków silikonowych zaczął jako tako ssać. Próbowałam go potem
wiele razy przystawić do nagiej piersi ale denerwował się i w ogóle nie
chciał ssać, co innego z kaptórkiem.
Niestety malec ma zdaje się non stop kolki, śpi bardzo mało co 1 - 2 godz
chce jeść, przy czym niekiedy w ogóle nie śpi między karmieniami, płacze i
napina się, często po takich napięciach robi kupkę, lub puszcza bąki :-).
Stosuję oczywiście wszelkie koperkowe specyfiki i nie powiem często
pomagają.

Mam wrażenie - że przyczyną wszystkich jego dolegliwości są kapturki z
których oprócz mleka malec połyka powietrze.

Mam pytanie: czy ktoś z grupowiczów był w podobnej sytuacji, i czy może
ulżyć dziecku i sobie podając mu np: Bebiko Omneo - w butelce, nie łykał by
wtedy powietrza i może najadał by się bardziej ?????

Pozdrawiam Joanna

PS. Próbowałam ściągać pokarm ściągaczką ale nie leci prawie nic - tylko
synek radzi sobie ze ściągnięciem tego, gdyż kupki są regularne i malec
przybiera na wadze, ale widzę że męczy się nie śpiąc i krzycząc prawie non
stop.

karmienie piersią przez kapturki - problem

Autor: Tata
2003-11-02 14:33:28

karmienie piersią przez kapturki - problem

Autor: Freelance
2003-11-02 14:33:28

Użytkownik Joanna news:bo30b5$88j$1@inews.gazeta.pl...
> Witam
>
> Mój synek ma 5 tyg, jest to moje pierwsze dziecko, niestety urodził się
> drogą cięcia cesarskiego i nie został przystawiony do mojej piersi tuż po
> porodzie. Potem miał problem z oswojeniem się z piersią. Dopiero po.....

Ja miałam podobnie, jednak nie podawaj innych pokarmów tylko pierś, bo to
moze przyczynic się do utraty Twojego mleka.
Ja karmiłam przez kapturki bo miałam poranione sutki, ale nie wychodzilo nam
to najlepiej i z bolem ale karmiłam momentami bez nich.
Radziłabym nie denerwowac się, to przede wszystkim, to najgorzej wpływa na
poczatku na Ciebie i dziecko.
Moj synek jadł co pól godziny. Radzilabym Ci spróbować go przystawić do
piersi, głęboku włozyć pierś, jakby ja troche naciagnać.
Musi sie udać , niech Ci ktos pomoże, potrzyma maluszka.
Musisz chcieć, nastaw sie że się uda, i uda się , to wazne...
Pamietaj ze im wiecej on ssie tym częsciej pobudza sie proces laktacji.
Gdyby sie nie najadal to przystawiaj jak najczęściej, to napedza jakby
laktacje, jak zaczniesz wprowadzac mleko modyfikowane to mozesz stracić
mleko.

--
pzdr,
freelance
Justyna i Ignas ( 05.09.2003 )

karmienie piersią przez kapturki - problem

Autor: Magda M
2003-11-02 17:59:14

Przeczytałam to jak swoja własną historię po urodzeniu Macieja ( teraz ma 2
lata i 8 m-cy ). Kapturki doradziła mi połozna środowiskowa, która przyszła
do nas do domu na kontrolę. Przeklinam ten dzień. Kapturki ulżyły mi tylko w
bólu brodawek, który w tamtym okresie trudno było nawet nazwać brodawkami -
tak były poranione. Maciej, który został przystawiony do mojej piersi
dopiero 5 godz po cesarce ( mimo tego że wszystko było z nim w porządku
wczesniej poprostu go nie dostałam) miał zaburzony mechanizm ssania. Piersi
ssac nie umieł, a przez kapturki sie nie najdał i wciąż płakał. Usypiał
tylko wtedy gdy zmęczył sie płaczem. Wylądowalismy oczywiście w poradni
laktacyjnej, która w zasadzie nam nie pomogła bo Maciej miał wtedy 4
tygodnie i na nauke ssania piersi to troche za późno. W przychodni nasza
pediatra odciągała mi mleko bo chyba myslała że brak mi woli walki żeby
normalnie karmić. Ilość mojego mleka była niesamowita, a pomimo tego Maciej
nie potrafił wyciągnąć tyle ile potrzebował. Gdy miał 5-6 tyg jego waga
zbliżała sie w bardzo niebezpiecznym tempie do wagi urodzniowej i wtedy
wprowadziłam mleko sztuczne. Najpierw była strzykawka, potem przyklejałam do
piersi rurki przez które leciało mleko aby pobudzić syna do ssania. Wszystko
na nic. Walczyłam z rurkami, laktatorami itp. do końca 5 miesiąca. Pamiętam
dzień w którym dałam synkowi mleko sztuczne po raz pierwszy - płakałam, że
jestem marna matką, bo nawet dziecka wykarmic nie potrafię. Tak samo wyłam
jak dałam mu pierwszy raz butelkę. Teraz, po czasie wiem że niepotrzebnie.
Maciek jest duzym, zdrowym, radosnym i cudownym chłopcem wykarmionym
właściwie Bebilonem. Może posypia sie na mnie gromy, ale gdybym jeszcze
kiedyś miała takie problemy jak z Maciejem to bez oporu dokarmiałabym
mlekiem sztucznym. Karmienie piersią to jedno ale zdrowie dziecka jest
najważniejsze. Za wszelką cene chciałam karmić piersią i wiele moich
poczynań było kosztem dziecka. Zamiast dać sztuczne mleko, męczyłam go
masowaniem palcem języka i podniebienia ( tak kazali w poradni ),
przystawiałan na siłe do piersi mimo jego płaczu.Byc może bez kapturków
odnieślibysmy sukces. A może wcale nie.
Powodzenia w waszej walce.
Magda i Maciej.

karmienie piersią przez kapturki - problem

Autor: PASIK
2003-11-02 17:11:45

Dobrze ,że po takim czasie nie plujesz sobie, że nie byłaś w stanie wykarmić
piersią.Cieszę się bo nie ma nic gorszego niż matka wypominajaca sobie swoje
małe niedoskonałości

pozdrawiam Pasik(mama zdrowego 4 latka, nadal pijacego Bebilon Pepti
karmionego tylko lub aż 3 miesiące piersią)

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

karmienie piersią przez kapturki - problem

Autor: Joanna
2003-11-02 20:14:57

wielkie dzieki za wsparcie i informacje

pozdr Joanna

karmienie piersią przez kapturki - problem

Autor: JC Kolczasta
2003-11-02 23:00:59

A moja panienka ma już 8,5 miesiąca i je nadal moje mleczko przez
kapturki. JA również jak koleżanki miałam jedną wielką ranę na sutkach i
polożna zaproponowała kapturki. Też byłam zła, kiedy mała już nie
chciała jeść mleczka bez kapturków. Za to teraz nie gryzie mnie swoimi
ostrymi ząbkami, nie było problemu, kiedy musiałam wyjechać i jadła ze
smoczka moje ściągnięte mleko. Wiem czasem są niewygodne, ale można się
do nich przyzwyczaić jak do drugich cycków. I za skarby nie wolno
zapomnieć jak się jedzie gdzieś z dzidzią. Kolczasta

Joanna i Idril (16 lutego 2003)

Pisząc do mnie usuń wywalto z adresu

karmienie piersią przez kapturki - problem

Autor: Kris
2003-11-03 08:36:12

Użytkownik JC Kolczasta napisał w
wiadomości news:bo3uk7$ctf$1@news.polbox.pl...
> A moja panienka ma już 8,5 miesiąca i je nadal moje mleczko przez
> kapturki. JA również jak koleżanki miałam jedną wielką ranę na sutkach i
.......................


Witam

Z tej strony Kris - mąż Joanny.

Jej sutki są ok - nie były poranione za bardzo - problem jest z połykaniem
powietrza przez małego - przy kapturkach to chyba nieuchronne, a może ktoś
zna jakieś inne kapturki niż AVANT?? które były by lepsze???

Wracając - nałyka się powietrza no i potem to już możecie sobie wyobrazić co
się dzieje - kolka przez cały czas.

Pozdr Kris

karmienie piersią przez kapturki - problem

Autor: UlaD
2003-11-03 11:23:34

Użytkownik Kris news:bo50ln$r42$1@inews.gazeta.pl...
>
>
> Jej sutki są ok - nie były poranione za bardzo - problem jest z połykaniem
> powietrza przez małego - przy kapturkach to chyba nieuchronne, a może ktoś
> zna jakieś inne kapturki niż AVANT?? które były by lepsze???
>
> Wracając - nałyka się powietrza no i potem to już możecie sobie wyobrazić
co
> się dzieje - kolka przez cały czas.
>
Karmiłam pierwszego synka przez ok 3 pierwsze tyg przez kapturki, bo mialam
całkowicie płaskie brodawki. Odstawilam kapturki w ten sposob, ze jak juz
dzidzius nauczyl sie jesc, przestał denerwowac przy samym przystawianiu, to
zaczynałam z kapturkiem, jak już sie zassał i mleko zaczęło ładnie płynąc
(produkcje miałam bezproblemowa) sciągalam kapturek i dalej ciagnąl bez. Na
zwiekszenie laktacji polecam jeszcze takie nakladmki na piersi formujace
brodawkę -
http://www.aventbaby.com/uk/products/catalogue/breast feeding/breast shells.
html
mozna w nich zbierac również mleko i wykorzystywać je przy dokarmianiu,
jesli jest konieczne.

Pozdrawiam - Ula

 1    2    ›    »