« Powrót do strony głównej...


Re: usg dopochwowo

Autor: siwa
2003-07-20 08:24:44

Marynatka news:9iakhvcu6l4k9ol39i0mkatqb00i8phvhp@4ax.com :

> dupcenia 3 po 3

Lubię krakusów i ich regionalizmy ;)))

--
... :: s i w a ( a t ) v e g e . p l :: ...
... :: ICQ:67729327 :.....: GG:25557 :: ...
... :: .... JID:siwa@jabber.org .... :: ...

Re: usg dopochwowo

Autor: Tata
2003-07-20 19:41:09

Re: usg dopochwowo

Autor: Z. Boczek
2003-07-20 19:41:09

Wprąciłem się, gdyż Marynatka i te mądrości wymagają mojej stanowczej
erekcji:

>>Czyli uważasz, że końcówka tego zdania zmienia cały sens wypowiedzi?
>>:) Tak tylko pytam...

> Uważam, ze to całe:
> Kobieta rodzi, a facet leci
> na ryło, bo mdleje - i nie wiadomo, za kogo się łapać.
> Zamiast pomocy rodzącej, dodatkowy kłopot dla personelu - bo i Ona
> rozkojarza się, patrząc, co mąż na podłodze robi... i ekipa musi się
> na dwóch osłabionych jednostkach skoncentrować.
> to echa końca peerelu gdy mężczyna na porodówce był NIEPRZYGOTOWANY,
> NIEWIEDZĄCY i ogólnie NIE Z TEJ ZIEMI.

To jak to jest? Kuzyn zmyślał, ja zmyślam, obaj zmyślamy?
Skoro wiesz lepiej, co i jak... pytam pokornie - jak to było w tej
Jeleniej Górze? :]
Bo mam wrażenie, że się czepiasz... :)

> Mało jest mężczyzna którzy mdleją na sali porodowej - spoko harakiri
> kobiecie tam nie robią, a to co miał obleśnego zobaczyć to jużzobaczyłby
> na filmie instruktażowym w szkole rodzenia i tam strzeliłby orła na
> ziemię.
> Uważam także, że takie ogólne ocenianie mężczyn i robienie z nich
> księżniczek arcy delikatnych - uwłacza im robi z nich słabeuszy itp.

Jeśli przedstawienie faktów uważasz za uwłaczanie mężczyznom itd... to
chyba Twoja sprawa?
Podobno niektórym plamy atramentu się z gołymi dupami kojarzą...

Ja w ocenach to się przecież nie prześcigałem. Opowiedziałem - a co
kto sobie o takich facetach pomyśli to już jego/jej sprawa.

Dla mnie wytrzymałość na drastyczne widoki nie jest wyznacznikiem
męskości czy jej brak za przejaw księżniczkowania.
Hint: lekarz najbardziej męskim zawodem świata? :)

>>Jeżeli kobieta nie jest osłabiona, to ja poproszę Jej czas na 400 m.
>>zmierzyć, a potem porównać z najsłabszym czasem z grupy losowo
>>wybranych Pań nie w ciąży.

To jest w końcu osłabiona czy nie? :]
Bo się nie odniosłaś...

>>To powyżej (że niby terefere) to tak w ramach błądzenia czy pytania o
>>drogę? :)
> To chyba w ramach (wybacz za dosadność) - dupcenia 3 po 3.

To powyżej = Twoje o bujaniu w obłokach, o nieosłabionych Kobietach,
itd.

Pytałem o Twoje wypowiedzi pod moim postem - z jakiej są dziedziny.
Mam wrażenie, że niespecjalnie było z czym się nie zgadzać - post
zredukowany był do przedstawienia faktów z komentarzem naocznego,
kompetentnego świadka (który nie ma nic przeciw mężczyznom chyba? :])

Stąd moje błądzisz czy o drogę pytasz.

Pointa podsumowująca, jeśli dotychczas nie wyraziłem się jasno:
Na moje opisy faktów i ich ocenę naocznego i obiektywnego świadka Ty
odnosisz się emocjonalnie: kuzyn bujał w obłokach, a ja nie zdaję
sobie sprawy z tego czy tamtego - dupcę 3 po 3

IMHO w 1. przypadku poszło o słowo tylko :] w drugim natomiast... o
wykazanie mi niekompetencji pewnie * :]
Stąd wniosek, że pytasz - ale nie błądzisz :]

Czyżbyś miała ochotę na dyskusję typu: czy Kuzyn bujał w obłokach,
jakie ma oceny w indeksie, czy jest krótkowidzem, czy od dziecka nie
znosi mężczyzn...?

(*) Czyżby znowu było mi dane przeczytać, że - skoro nie mam dzieci -
nie mam prawa się wypowiadać? :]
Odpowiem, że nie jesteś facetem... :]

--
Z cyklu Sławni ludzie o Z. Boczku:
Eh, puchaty, miałeś jednak rację. Radził Cię skilować od razu.
(c) by siwa.