Porodowe i ciążowe "dziwactwa"
ależ się ropędzam - już 3 meil pod rząd
wspominając cały poprzecni miesiąc
czasami sama uśmiecham sie do sibie
pamiętam jak będą w ciąży po koniec
niezmiernie (poza innymi ważnymi i poważnymi problemami)
była dla mnie sprawa skarpetek !!!!!!!!
nie chciałam rodzić na bosaka - uważając, że to upokarzające (a dlaczego,
to
nie wiem - nie pytajcie)
efekt był taki - że na stole podczas cc leżałam w
............................................................................
....................
............................................................................
.....................
różowych skarpetkach w czerowne kwiatki
to jakaś moja schiza była
czy i Wy miałyście tego typu dziwczane przypadłości?
pozdrawiam
--
---------------------------------------------------------------
Paulina i Ola 18.06.2003
http://sus.univ.szczecin.pl/~wojus
Porodowe i ciążowe "dziwactwa"
Porodowe i ciążowe "dziwactwa"
wojus wrote:
> nie chciałam rodzić na bosaka - uważając, że to upokarzające (a
> dlaczego, to nie wiem - nie pytajcie)
[ciach!]
> czy i Wy miałyście tego typu dziwczane przypadłości?
Oj tak. Panicznie się bałam, że podczas porodu będę miała tłuste włosy.
Rygorystycznie, zatem przestrzegałam mycia włosów co dwa dni.
Udało się :)
--
pozdrawiamy
Ewa i Julka (22.08.02)
Kraków
http://buziek.fr.pl
Porodowe i ciążowe "dziwactwa"
HIhi ...dwa tygodnie przed poszłam na woskowanie całych nóżek + bikini.
Teraz nie wiem czy zrobiłabym to za jednym razem.
Po porodzie miałam natręctwo rowerowe- wsiadłam na niego po 3, 4 tygodniach
aczkolwiek nie było to mądre(po CC)i pojechałam w siną dal.
pozdrawiam Pasik
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Porodowe i ciążowe "dziwactwa"
Użytkownik vanilla sky
news:bfgkfq$bbp$1@nemesis.news.tpi.pl...
> hehhehe nie wiem jak inne panie ale ja mam:) Nie sa to skarpetki a rozowa
> pizamka:) z krową....bez niej nie zasnę....jak sie gdzies
zagubi....panika
> na caly dom....a nie daj Boze jak sie pierze wtedy to juz jest
> dramat:)hehehe
> Wiec sie nie martw:) tymi schizami:) ja je rowniez mam:))
Dziewczyna z którą leżałam na przedporodowej chodziła w futerkowych
kapciach-pieskach, takich zabawnych. Nawet lekarze uśmiechali się na jej
widok, i to nie z przekąsem, a z czystą sympatią. To byłe takie miłe.
Wyraźnie było widać, że te kapcie poprawiają jej nastrój, i o to chodzi.
Ja zabrałam ze sobą tylko poduszkę-jasiek, porządnie nabity i twardawy.
Nie powiem, bardzo się przydał.
pozdrawiam,
--
Ewelina i Alicja 05.01.02
http://dzidziek-alicja.w.interia.pl/index.html
Porodowe i ciążowe "dziwactwa"
Pewnego pięknego dnia, podpisując się jako wojus
napisałeś (aś) :
>różowych skarpetkach w czerowne kwiatki
>to jakaś moja schiza była
>
>czy i Wy miałyście tego typu dziwczane przypadłości?
Hehehehe :)))))
miałam to samo ze skarpetkami :)
Tylko ja dla odmiany rodziłam w czerwonym t-shircie i czarnych
skarpetkach :))))))))))
M
Porodowe i ciążowe "dziwactwa"
Użytkownik zona alberta napisał w wiadomości
> Oj tak. Panicznie się bałam, że podczas porodu będę miała tłuste
włosy.
> Rygorystycznie, zatem przestrzegałam mycia włosów co dwa dni.
A ja codziennie...i tak mi już zostało ;-)
--
kameljanda; K(6 lat)&K(1 rok)
Dzieci niepełnosprawne różnią się bowiem od wszystkich innych dzieci
tym,
że mają przed sobą większy trud życia. Irena Obuchowska, Dziecko
niepełnosprawne w rodzinie.
Porodowe i ciążowe "dziwactwa"
Użytkownik PASIK
news:bfgig7$97s$1@inews.gazeta.pl...
> HIhi ...dwa tygodnie przed poszłam na woskowanie całych nóżek +
bikini.
Ja byłam tak wystrzyżona-depilowania bałam się jakoś, na w razie
czego, że ominęło mnie depilowanie żyletką całości a mały jedynie
fragmencik potrzebny do nacięcia...
--
kameljanda; K(6 lat)&K(1 rok)
Dzieci niepełnosprawne różnią się bowiem od wszystkich innych dzieci
tym,
że mają przed sobą większy trud życia. Irena Obuchowska, Dziecko
niepełnosprawne w rodzinie.
Porodowe i ciążowe "dziwactwa"
Użytkownik Marynatka
news:vvqnhv0r7o61ve28a6qgdn58nv60dlfu19@4ax.com...
> >różowych skarpetkach w czerowne kwiatki
> >to jakaś moja schiza była
> >
> >czy i Wy miałyście tego typu dziwczane przypadłości?
>
> Hehehehe :)))))
> miałam to samo ze skarpetkami :)
Coś w tych skarpetkach musi być. Ja też miałam wrażenie, że bez skarpetek
nie urodzę:-))
Za pierwszym razem było zimno. Za drugim temperatura taka jak dzisiaj.
--
Blanka
blaniag@poczta.onet.pl