« Powrót do strony głównej...


Porodowe i ciążowe "dziwactwa"

Autor: Sowa
2003-07-21 23:46:04

Użytkownik wojus news:bfggot$3qn$1@atlantis.news.tpi.pl...
> ależ się ropędzam - już 3 meil pod rząd
>
> wspominając cały poprzecni miesiąc
> czasami sama uśmiecham sie do sibie

Przy drugim porodzie nie mogłam się pogodzić, że ja tu rodzę a jest dzień!
Przecież rodzi się w nocy.

W sumie do dzisiaj to trochę jeszcze przeżywam.
No bo jak można rodzić w dzień, skoro rodzić należy w nocy :-)

Z takich mniej przyjemnych - miałam okropny stres z jeżdżeniem komunikacją
miejską - ubzdurałam sobie, że pewnie tam poronię.

Dotychczasowa praktyka w zachodzeniu w ciążę, wyrobiła we mnie przekonanie,
że wystarczy wyjechać na urlop nad jezioro abym zaszła w ciążę.
W tym roku nie jadę nad jezioro - nie będę ryzykować :-)

Gdy dopadały mnie jakieś dolegliwości ciążowe ( w drugiej ciąży nękały mnie
różne ataki nerwowe), czytałam Europę Normama Daviesa - całkiem nawet
ciekawe, choć czemuś działa uspokajająco i nasennie.
Do dzisiaj jak patrzę na to tomiszcze, to mnie brzuch zaczyna pobolewać.

Wychodziłam z założenia, że aby (pośrednio)dostarczyć nienarodzonemu dziecku
najlepszego pożywienia, należy jeść dużo kaszy gryczanej :-)

Sowa
Ala i Karola

Porodowe i ciążowe "dziwactwa"

Autor: Tata
2003-07-22 08:02:48

Porodowe i ciążowe "dziwactwa"

Autor: Anna Najder
2003-07-22 08:02:48

Mnie się wydawało że jak będę przechodzić przez ulicę to napewno mnie coś po
trąci. Koszmar bo przecież przechodzenie przez ulicę to rzecz którą człowiek
robi parę razy dziennie

Ania + Mateusz 13 mcy

Porodowe i ciążowe "dziwactwa"

Autor: PAULINKA
2003-07-22 11:09:26

Użytkownik Magda Zalewska news:bfip76$p1a$1@news.onet.pl...
>
> wojus > news:bfggot$3qn$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Przed drugim porodem strasznie się bałam i wykombinowałam sobie że
> wszystko będzie dobrze jak będę miała na sobie wisiorek z granatem (nie
> wiem skąd mi się to wzięło). Chodziłam w nim nonstop przez ładnych kilka
> tygodni, na patologii ciązy też, a przed samym porodem zdjęłam już nie
> pamiętam dlaczego. No i skończyło się cesarką :((.

Zdjęłaś, bo Ci prawdopodbodnie kazano. Na porodówce nie można mieć na sobie
żadnej biżuterii.


Pozdrawiam
Paulinka

Porodowe i ciążowe "dziwactwa"

Autor: Magda Zalewska
2003-07-22 11:31:18

Paulinka news:bfiv07$np3$1@korweta.task.gda.pl...
>
> Użytkownik Magda Zalewska > news:bfip76$p1a$1@news.onet.pl...
> >
> > wojus > > news:bfggot$3qn$1@atlantis.news.tpi.pl...
> >
> > Przed drugim porodem strasznie się bałam i wykombinowałam sobie że
> > wszystko będzie dobrze jak będę miała na sobie wisiorek z granatem
(nie
> > wiem skąd mi się to wzięło). Chodziłam w nim nonstop przez ładnych
kilka
> > tygodni, na patologii ciązy też, a przed samym porodem zdjęłam już
nie
> > pamiętam dlaczego. No i skończyło się cesarką :((.
>
> Zdjęłaś, bo Ci prawdopodbodnie kazano. Na porodówce nie można mieć na
sobie
> żadnej biżuterii.

Nie kazano mi, choć pewnie jak bym nie zdjęła to by mi kazano. Naprawdę
nie pamiętam czemu to zrobiłam ale to już bez znaczenia :)).

Pozdrawiam
--
Magda (Mook), Joanna (6 lat), Inga (prawie 2 lata), Ktoś (3 miesiąc)

Porodowe i ciążowe "dziwactwa"

Autor: annaewa
2003-07-25 18:39:14

wojus
> ależ się ropędzam - już 3 meil pod rząd
>
> wspominając cały poprzecni miesiąc
> czasami sama uśmiecham sie do sibie
>
> pamiętam jak będą w ciąży po koniec
> niezmiernie (poza innymi ważnymi i poważnymi problemami)
> była dla mnie sprawa skarpetek !!!!!!!!
> nie chciałam rodzić na bosaka - uważając, że to upokarzające (a dlaczego, to
> nie wiem - nie pytajcie)
>
> efekt był taki - że na stole podczas cc leżałam w
> ............................................................................

 «    ‹    1    2