Re: nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usług
> ja karmiłam dziecko do 9 miesiąca tylko piersią, potem jeszcze do końca 13
> miesiąca dość intensywnie.
> Byłam bardzo już tym zmęczona, choć gdyby nie bunt dziecka na moją
gorączkę
> , to pewnie dalej by ssało.
> Podobne zachcianki mężczyzny byłyby bardzo uciążliwe - moje piersi były
w
> skutek karmienia wymęczone i nadwrażliwe, a sama produkcja mleka była
dość
> dużym wysiłkiem dla organizmu, co dawało się odczuć. Poza tym aby
utrzymać
> laktację, trzeba ją pobudzać dość regularnie, nie da się mieć mleka na
> zawołanie jak się zachce pozabawiać z udziałem mlecznego cyca.
> Można pobudzać laktację sztucznie ściągając mleko codziennie przez
> kilkanaście -minut/pół godziny z każdej piersi kilka razy dziennie,
> najlepiej o stałych porach (w sumie kilka godzin dziennie by z tego wyszło
> siedzenia nad miseczką i katowania piersi do bólu i zaognienia, bo to nie
> jest ani miłe, ani bez wpływu na ich stan. No i pozostawia dużą ich
> bolesność.).
> Oczywiście może to robić mąż, ale nie wiem czy przyjemność, która
jest
> koniecznością, jest jeszcze przyjemnością.
Serdecznie Ci współczuję, że miałaś akurat takie przejścia z karmieniem.
Ale
niepotrzebnie się rozwodzisz - założyłam brak tego typu trudności.
Zakładam
idealne wręcz, bezproblemowe karmienie.
> Dość duże i mocno absorbujące zachcianki moim zdaniem miałby ten
potencjalny
> mąż.
> No i zastanawiałabym się , co nim kieruje - czy potrzebna mu żona/kochanka
> czy mamuśka.
Eeee, to akurat chybione podejrzenie. Podobnie jak z wydepilowanymi okolicami
intymnymi jak to pięknie ujmuje język reklam. Czy kobiety goląc się
spełniają
pedofilskie zachcianki mężczyzn? Pewnie, że nie.
mpingo@poczta.onet.pl
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usług
Re: nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usług
Jest już środek nocy (Wt, 22 lip 2003 09:57:03 GMT), a *** wciąż pisze:
> Podobnie jak z wydepilowanymi
> okolicami intymnymi jak to pięknie ujmuje język reklam. Czy kobiety
> goląc się spełniają pedofilskie zachcianki mężczyzn? Pewnie, że nie.
po co wiec to robia?
p/.
--
Uchyl słowa, skosztuj. Baw się ramiączkiem myśli,
guzikiem interpunkcji.
>>>>http://www.gzyra.blog.pl/
Re: nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usług
Użytkownik
news:432d.0000274c.3f1d0a6e@newsgate.onet.pl...
> Serdecznie Ci współczuję, że miałaś akurat takie przejścia z
karmieniem.
Ale
> niepotrzebnie się rozwodzisz - założyłam brak tego typu trudności.
Zakładam
> idealne wręcz, bezproblemowe karmienie.
Jakie przejścia? Dzieci mi ssały bez problemu, ale kilkakrotnie ściągałam
pokarm na zapas i dało mi to mocno do myślenia nad ilością samozaparcia
jakie mają mamy utrzymujące laktację, choć dziecko nie ssie.
Kilkukrotnie były tu ich opisy - jak dla mnie to prawdziwe bohaterki - nie
byłoby mnie chyba stać na taki trud dla dziecka, a co dopiero dla czyichś
zachcianek.
> > Dość duże i mocno absorbujące zachcianki moim zdaniem miałby ten
potencjalny
> > mąż.
> > No i zastanawiałabym się , co nim kieruje - czy potrzebna mu
żona/kochanka
> > czy mamuśka.
>
> Eeee, to akurat chybione podejrzenie. Podobnie jak z wydepilowanymi
okolicami
> intymnymi jak to pięknie ujmuje język reklam. Czy kobiety goląc się
spełniają
> pedofilskie zachcianki mężczyzn? Pewnie, że nie.
Golące się spełniają własne zachcianki dorównania urodą pop
stereotypowi,
być może i pedofilia ma w stworzeniu takowego jakiś udział (te wypacykowane
12-13 latki na wybiegu, co to ma z kobiety oprócz makijażu?)
Sowa - też dążąca do pop ideały (jeszcze tylko szczudła sobie kupię i
mogę
na miss kandydować :-) )
Re: nie wpadlabym na to:( Prostytutka oferuje nową usług
Użytkownik Dunia napisał:
> A to jest w ogole mozliwe po roku karmienia piersia ?
To JEST możliwe :)
Tzn. bezproblemowa laktacja powyżej roku.
Problemy (drobne, ale były) kojarzą mi się wyłącznie z początkowym
okresem karmienia - jakieś 2-3 tygodnie.
Później już nie kojarzę żadnych niedogodności (prócz diety
bezmlecznej - ale to nie wynika z samej laktacji).
Ani zmęczenia, nadwrażliwości, ani konieczności
odciągania pokarmu - nawet gdy przez ostatni miesiąc Marcinek
ssał już tylko raz dziennie.
Wszystko dopasowywało się samo :)
No - może jedynie drobne kłopoty z pamięcią mnie nękały,
ale nie wiem ile w tym zasługi prolaktyny, a ile niedospania :)
Pozdrawiam,
Dorota