lato w miescie...
jak sobie radzicie z dziecmi w upalne dni, kiedy akurat nie jestescie na
urlopie?
my korzystamy z faktu, ze mieszkamy na parterze i mamy przed oknem
kawaleczek trawy. stawiamy tam nadmuchiwany basen, stawiamy parasol i
dzieciaki sie plawia. w porywach miesci sie w srodku szesc sztuk. a
niemowlaki pelzaja po kocyku i zjadaja okoliczna trawe :-)
p/.
--
Uchyl słowa, skosztuj. Baw się ramiączkiem myśli,
guzikiem interpunkcji.
>>>>http://www.gzyra.blog.pl/
lato w miescie...
lato w miescie...
Peyton wrote:
> jak sobie radzicie z dziecmi w upalne dni, kiedy akurat nie jestescie
> na urlopie?
Wanna z letnią wodą (o temp. pokojowej - czytaj 32 st.C) wypełniona
zabawkami. Wieczorkiem spacer, podwórko, korty. Ale w ciągu dnia
pozostaje mieszkanie i wanna lub ucieczka na działkę - ale tam też jest
gorąco i woda ze studni zrobiła się jakaś taka beee :(. Natomiast
chodzimy spać coraz później, żeby właśnie wieczorkiem połazikować do
oporu. Próbowaliśmy też jeździć na basen, ale we Wrocku jest takie
przepełnienie na najbliższym dla nas basenie, że odechciewa się tam
chodzić (i stać w wodzie, bo o pływaniu należy zapomnieć).
> my korzystamy z faktu, ze mieszkamy na parterze i mamy przed oknem
> kawaleczek trawy. stawiamy tam nadmuchiwany basen, stawiamy parasol i
> dzieciaki sie plawia. w porywach miesci sie w srodku szesc sztuk. a
> niemowlaki pelzaja po kocyku i zjadaja okoliczna trawe :-)
Zazdroszczę! Ja mieszkam na 3 piętrze , balkon mam od południa, więc
wyjść się na niego nie da, a podwórko też jest nasłonecznione i nawet
dzieciaki przed 17 godz. nie wychodzą w taki ukrop.
pozdrawiam
BasiaP
lato w miescie...
Jest już środek nocy (Wt, 22 lip 2003 14:33:53 GMT), a BasiaP wciąż pisze:
> chodzimy spać coraz później, żeby właśnie wieczorkiem połazikować do
> oporu.
u nas wieczorami pojawiaja sie komary i lazikowanie sie konczy...
p/.
--
Uchyl słowa, skosztuj. Baw się ramiączkiem myśli,
guzikiem interpunkcji.
>>>>http://www.gzyra.blog.pl/
lato w miescie...
Peyton wrote:
> u nas wieczorami pojawiaja sie komary i lazikowanie sie konczy...
>
A u nas w tym roku mało komarów lata, ale w ubiegłym było zatrzęsienie.
I pamiętam komarzyska po powodzi w 1997 ( Misiek urodził się właśnie po
powodzi) i wówczas obowiązkowo na wózek należało zakładać moskitierę z
gumką, a w okna wstawiliśmy siatki, które są do tej pory i doskonale się
sprawdzają. W przypadku starszych dzieci pozostają albo psikadła typu
Off, Autan, albo zamknąć się w domu.
pozdrawiam
BasiaP
lato w miescie...
> u nas wieczorami pojawiaja sie komary i lazikowanie sie konczy...
>
A! przypomniało mi się! - jak Michał był mały i było dużo komarów, to
spryskiwałam mu ubranie wodą z rozcieńczoną (rozpuszczoną) wit. B i te
odsłonięte części nóżek i rączek (wlewałam ten roztwór do spryskiwacza
takiego zwykłego, plastikowego)i komary faktycznie nie podłaziły tak
mocno! Sama muszę wrócić do tego pradawnego sposobu w tym sezonie! -
może spóbujesz?
pozdrawiam
BasiaP
lato w miescie...
Użytkownik Peyton
news:Xns93C0A6D57C5A2cosiegapisz@62.233.128.18...
> my korzystamy z faktu, ze mieszkamy na parterze i mamy przed oknem
> kawaleczek trawy. stawiamy tam nadmuchiwany basen, stawiamy parasol i
> dzieciaki sie plawia. w porywach miesci sie w srodku szesc sztuk.
to masz szczescie. ostatnio byl w wyborczej artykul o tym, jak mieszkancy
sie mszcza na pani, ktora wystawila taki dmuchany basen, pisza skargi,
donosy itp...
lato w miescie...
Istota Peyton widocznie straciła kontakt z nadświadomością popełniając:
>... niemowlaki pelzaja po kocyku i zjadaja okoliczna trawe :-)
Trawę należy podawać dopiero po pierwszym roku życia.
Najlepiej zmiksowaną na początek.
I trzeba uważać by w źdźbła nie zabłąkał się jakiś nieszczęsny konik
polny
albo, o zgrozo, kwaśny świerszcz.
puchaty
lato w miescie...
Jest już środek nocy (Wt, 22 lip 2003 18:08:54 GMT), a rena wciąż pisze:
> mieszkancy
> sie mszcza na pani, ktora wystawila taki dmuchany basen, pisza skargi,
> donosy itp...
mszcza? a co im zrobila?
p/.
--
Uchyl słowa, skosztuj. Baw się ramiączkiem myśli,
guzikiem interpunkcji.
>>>>http://www.gzyra.blog.pl/