Re: jaki termometr?
> A moim zdaniem większość nie :)
> Znam prócz Marcinka jeszcze czworo smoczkowych
> dzieci, które termometru w tej postaci nie tolerowały...
Osobiści uważam, że smoczkowe dzieci nie powinny mieć problemów. Ja
swojemu
dzicku zmieniam smoczek bardzo często ze względów higienicznych i jest mu
obojętne który i jaki ma w danym momencie. W chwili obecnej (ze względu na
trzydnówkę:-( ) przy łóżeczku leżą dwa smoczki, tradycyjny na
łańcuszku i z
termometrem, Michaś czasem sam sięga po ten z termometrem. Może też dla
tago że
jest twardszy i przy wychodzących zębach też daje większą ulgę.
Asia, Aga (5l), Michaś (10m-cy)
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: jaki termometr?
Re: jaki termometr?
Użytkownik azonka@poczta.onet.pl napisał:
> Osobiści uważam, że smoczkowe dzieci nie powinny mieć problemów.
To przekonaj te nieprzekonane dzieci :)
> Ja swojemu
> dzicku zmieniam smoczek bardzo często ze względów higienicznych i jest mu
> obojętne który i jaki ma w danym momencie
Ja również zmieniałam często smoczek, ale ze względu na gusta
maluszka - zawsze był to silikonowy NUK.
Aventy miał np. w pogardzie...
> W chwili obecnej (ze względu na
> trzydnówkę:-( ) przy łóżeczku leżą dwa smoczki, tradycyjny na
łańcuszku i z
> termometrem, Michaś czasem sam sięga po ten z termometrem. Może też dla
tago że
> jest twardszy i przy wychodzących zębach też daje większą ulgę.
I świetnie.
Ja nigdzie nie napisałam, że takich dzieci nie ma.
Nie ma jednak prawidłowości, że KAŻDE smoczkowe dziecko
zaakceptuje taki pomiar temperatury.
Nam było łatwiej przytrzymać małego na minutke z elektronicznym
termometrem w pupie niż ze smoczkiem od kórego ma odrucj wymiotny
w buzi.
Ot, co.
I nie jestesmy w tym odosobnieni.
Dorota