Re: Zgubiona jujurka, czyli świat schodzi na psy
P.T. Mysz A pyta:
> A może wiecie jak najlepiej i komu oddać nieużywane zabawki Maksa ?
> Chodzi o gromadę pluszaków.
> Żeby nie było wątpliwości - Maks się zgodził, żeby zabawki poszły do
innych
> dzieci.
> Tylko jak i gdzie ?
> Tak po prostu zadzwonić do Domu Dziecka.
Dzień dobry,
Można. Chociaż może się zdarzyć, że będą woleli pluszaki nowe,
nieużywane.
My z Marcelkiem kiedyś (po uprzedniej rozmowie z pediatrą) przynieśliśmy
wyprane pluszaki do przychodni dla dzieci. Bywają chwile, że trzeba
pocieszyć
przestraszonego szczepieniem lub chorego malucha... wtedy w gabinecie może
się
pobawić zabawką, ale także zabrać ze sobą, jeśli rodzice się zgodzą.
:-)
Old Rena, onetowa staruszka - bez Marcela, bo wyjechany z harcerzami
[Renata Gierbisz]
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Re: Zgubiona jujurka, czyli świat schodzi na psy
Re: Zgubiona jujurka, czyli świat schodzi na psy
Użytkownik
news:36cc.000005f2.3f1fad0a@newsgate.onet.pl...
> My z Marcelkiem kiedyś (po uprzedniej rozmowie z pediatrą) przynieśliśmy
> wyprane pluszaki do przychodni dla dzieci. Bywają chwile, że trzeba
pocieszyć
> przestraszonego szczepieniem lub chorego malucha... wtedy w gabinecie może
się
> pobawić zabawką, ale także zabrać ze sobą, jeśli rodzice się zgodzą.
Jak zwykle jesteś niezawodna :)
Świetny pomysł, dzięki.
Wybieram się z małym na bilans czterolatka (trochę opóźniony, ale
zmienialiśmy przychodnię i nie mogliśmy się zdecydować), to przy okazji
zapytam czy by chcieli.
--
Serdeczności :)
M czyli Mysz A - bez Maksa wybytego na działkę do babci i dziadka :))
Re: Zgubiona jujurka, czyli świat schodzi na psy
Użytkownik Dunia
news:03072413090064@polnews.pl...
> >Świetny pomysł, dzięki.
> >Wybieram się z małym na bilans czterolatka (trochę opóźniony, ale
> >zmienialiśmy przychodnię i nie mogliśmy się zdecydować), to przy okazji
> >zapytam czy by chcieli.
> >
> Jesli chodzicie do stomatologa dzieciecego, to tam tez by pewnie
reflektowali
> :) Znam z opowiadan dentystow, ze taka maskotka to najlepsze znieczulenie
:)
Hi, hi, hi ... mamy ciotkę-dentystkę i możemy zapytać :)
Dzięki.
Apropos, niedawno zmuszeni bylismy udać się do pediatry w Ząbkowicach
Śląskich, bo mały nagle zagorączkował. Pojechaliśmy do prywatnej
przychodni,
mającej podpisaną umowę z Kasą Chorych (Funduszem Zdrowia ?). Zaskoczyła
nas
przemiła obsługa, czystość, kompetencje pani pediatry i ... miło
urządzona
poczekalnia: stoli, krzesełka, dwa pudła z klockami i zabawkami (miałam
wrażenie, że są to właśnie oddane przez kogoś niepotrzebne już pluszaki
i
samochody), książeczki ... Wszystko oczywiście dość mocno podniszczone ;),
ale małemu to nie przeszkadzało :)
Jakże inaczej siedziało się w takiej poczekalni. A przecież nie wymaga to
wielkiego wysiłku, tylko odrobiny ... chęci ze strony personelu ;)
--
Serdeczności :) Mysz A