« Powrót do strony głównej...


zlobek czy opiekunka?

Autor: DTK
2003-07-24 12:47:13

Pewnie ten temat byl poruszany, ale jestem na grupie od niedawna.
W sumie jestem juz zdecydowana na zlobek, ale tyle ludzi mi odradza.
Moja corcia ma 14 m-cy. Do tej pory bylam na wychowawczym, od wrzesnia
wracam do pracy (szkola). Mala jest bardzo pogodna, towarzyska, nie boi sie
dzieci, w piaskownicy mogloby mnie w ogole nie byc, nie chorowala, nie wiem
co to wysoka temperatura, nadal karmie ja piersia.Fakt, jest do mnie bardzo
przywiazana i wiem, ze na pewno bedzie klopot z samodzielnym zasypianiem.
Mieszkam we Wrocławiu, do zlobka mam kawalek - samochodem.
Moja mama jest tez za zlobkiem (ja bylam w zlobku od 8-go m-ca), tesciowa
przciwnie. Maz nie ma zdania, chociaz jest przeciwny wpuszczaniu obcej osoby
do domu i powierzeniu jej dziecka. Znajomej nie mamy. Mieszkamy tu od
niedawna.
Wiekszosc ludzi wynajmuje teraz opiekunki...
Nie prosze o porade, tylko o zdanie na ten temat potwierdzony
doswiadczeniem.Zwlaszcza rodzicow, ktorzy oddali dziecko do zlobka.
Pozdrawiam
--
Dorota i Agatka (9.05.02)

zlobek czy opiekunka?

Autor: Tata
2003-07-24 13:04:52

zlobek czy opiekunka?

Autor: AGI
2003-07-24 13:04:52

DTK news:bfode4$rtn$1@szmaragd.futuro.pl...
> Pewnie ten temat byl poruszany, ale jestem na grupie od niedawna.
> W sumie jestem juz zdecydowana na zlobek, ale tyle ludzi mi odradza.

Ja naradziłam się tylko z mężem, nie pytałam innych o zdanie. Zastanawiam
się tylko jak delikatnie powiedzieć o tym teściowej, która do tej pory
zajmowała się Julkiem (19 m-cy). Widzę jednak, że to przy jej
dolegliwościach bardzo uciążliwe zadanie. Na opiekunkę mnie nie stać, a moi
znajomi mają przykre doświadczenia (jedna opiekunka kradła, a druga piła).
Dziwię się, że zdecydowali się na kolejną.
Byłam w złobku w maju i obserwowałam jak to wszystko wygląda. Wiem, że dbają
o higienę. Opiekunki są bardzo czułe, noszą na rękach dzieci, przytulają,
rozmawiają. Jest to świetne przygotowanie przed przedszkolem, za rok Julek
zamiast się mazgaić tak jak wcześniej jego brat, będzie recytował, śpiewał,
malował, lepił.... rozwijał się.
Już teraz staram się ustawić synkowi taki rytm dnia jak jest w żłobku i
dobrze nam to wychodzi.
Rozmawiałam też z rodzicami dzieci chodzących do żłobka. Z reguły są to
ludzie, których nie stać na opiekunkę. Jednak wszystkie opinie były
pozytywne. Najlepszą wizytówką są dzieci, które nie wyglądały na
nieszczęśliwe, były pogodne i uśmiechnięte. Jedna dziewczynka tylko płakała,
bo jak weszłam była zawiedziona, że to nie jej mamusia.
Życzę pozytywnych wrażeń.
Opisz je po kilku pierwszych dniach.

Pozdrawiam serdecznie
AGI
Agnieszka Ostrowska

zlobek czy opiekunka?

Autor: aaba
2003-07-24 13:03:51

Użytkownik DTK w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:bfode4$rtn$1@szmaragd.futuro.pl...

> Wiekszosc ludzi wynajmuje teraz opiekunki...
> Nie prosze o porade, tylko o zdanie na ten temat potwierdzony
> doswiadczeniem.Zwlaszcza rodzicow, ktorzy oddali dziecko do zlobka.
> Pozdrawiam
> --
> Dorota i Agatka (9.05.02)
>
>
>

czesc.....
napisze Ci to co moja siostra mi powtorzyla i powtarza do tej pory......ona
musiala Malego oddac do zlobka(nie bylo wyjscia).moja siostra musiala wrocic
do pracy,.babcie pracowaly, pieniedzy jak na lekarstwo(wiec opiekunka
odpadala)...ogolnie przystosowal sie szybko.(szybko zalapal tez
naukenocnikowania - ale wiesz, w zlobku na nocniku siedzieli dlugo do
godziny.... :~((...ale minusem byly choroby, ktore zaczely Go nekac i nekaja
Miska do dnia dzisiejszego....a ma obecnie 10 lat...
Podsumowanie...jesli nie musisz, stac Ci na opiekunke to nie
posylaj....!!!!!!!! ..do tej opini przychyla sie mnostwo moich znajomych ...
Pozdrawiamy..

--
Anita i Mati (4.02.2001)(nie zlobkowy !!! )

zlobek czy opiekunka?

Autor: DTK
2003-07-24 13:14:01

> Najpierw dowiedz sie, czy dziecko w ogole bedzie moglo byc przyjete do
> zlobka.
Jest juz zapisana. Widzialam zlobek, wiem jakie sa zwyczaje. Z tej strony
OK.

--
Dorota i Agatka (9.05.02)

zlobek czy opiekunka?

Autor: AGI
2003-07-24 13:19:31

aaba news:bfoeoa$k6m$1@nemesis.news.tpi.pl...
> ale minusem byly choroby, ktore zaczely Go nekac i nekaja
> Miska do dnia dzisiejszego....a ma obecnie 10 lat...

Jeśli choroby nie dopadną w żłobku, to dopadną w przedszkolu, a co gorsza
później w szkole. Teoretycznie dziecko łapiąc infekcje nabiera na później
odporności. A poza tym poradź siostrze, żeby wybrala się z Miśkiem do
immunologa. Wydaje mi się to dziwne, żeby brak odporności 10-latka było
skutkiem chodzenia do żłobka...

AGI
Agnieszka Ostrowska

zlobek czy opiekunka?

Autor: Dorota P.
2003-07-24 14:41:31

Użytkownik AGI napisał:

> Jeśli choroby nie dopadną w żłobku, to dopadną w przedszkolu, a co gorsza
> później w szkole.

Niekoniecznie.
Czterolatek ma już dużo sprawniejszy układ immunologiczny niż
kilkumiesięczne niemowlę.


>Teoretycznie dziecko łapiąc infekcje nabiera na później
> odporności. A poza tym poradź siostrze, żeby wybrala się z Miśkiem do
> immunologa. Wydaje mi się to dziwne, żeby brak odporności 10-latka było
> skutkiem chodzenia do żłobka...

Niestety skutki ciągłego chorowania i podawania leków które
nie są obojętne dla organizmu mogą ciągnąć się długo.

Ja równiez odradzałabym żłobek, jeśli nie jest to absolutnie konieczne.
Z wielu przyczyn, nie tylko zdrowotnych.
Dziecko przed ukończeniem 3 lat nie jest istotą wielce społeczną
nawet jeśli się nam tak z pozoru wydaje.
Wielu psychologów dziecięcych również jest zdania, że do tego wieku
dziecko powinno być traktowane indywidualnie, wtłoczenie go w schematy
nie służy rozwijaniu jego indywidualnej osobowości.

A moim zdaniem łatwiej znaleźć jedną porządną opiekunkę
niż cały żlobek.
I łatwiej opiekunce dyktować warunki w jakich chcemy dziecko
wychowywać niż całej instytucji.
Nie bez powodu rzeczywiście w żłobku są głównie dzieci mam,
które nie mają innego wyjścia...

Dorota

zlobek czy opiekunka?

Autor: aniared@poczta.onet.pl
2003-07-24 14:58:16

> Wiekszosc ludzi wynajmuje teraz opiekunki...
> Nie prosze o porade, tylko o zdanie na ten temat potwierdzony
> doswiadczeniem.Zwlaszcza rodzicow, ktorzy oddali dziecko do zlobka.

Stasio poszedl do zlobka jak mial 7 miesiecy. Dreczyly mnie wtedy podobne
watpliwosci. Finansowo jakos bysmy wyrobili na opiekunke, ale jakos nie
potrafilam zaufac obcej osobie. Balam sie, ze nie dopilnuje i dziecko obleje
sie goraca herbata albo zrobi sobie inna krzywde. W zlobku otoczenie
przystosowane jest do malych dzieci i mniejsze jest prawdopodobienstwo takiego
zdarzenia. Teraz Stas ma 17 m-cy i jestem bardzo zadowolona z decyzji. Stas
lubi zlobek, ktory jest zreszta swietnie prowadzony. Poza innymi zaletami,
dziecko jest pod kontrola logopedy, pediatry, a na co dzien w kazdej grupie
jest pielegniarka. Stas bardzo szybko sie rozwija, az milo patrzec, ze znowu
czegos sie nauczyl.
Wg mnie opinia o zlobkach pochodzi jeszcze z czasow, gdy dzieci byly zamykane w
lozeczkach i przez caly dzien plakaly. Nie wiem, jak jest w innych zlobkach,
ale nasz jest swietny i nie potrafie niczego zlego o nim powiedziec (zlobek nr
2 w Toruniu).

Pozdrawiam,
Ania, ktora pomimo wszelkich zalet zlobka wolalaby sama zajmowac sie
dzieckiem... co niestety nie jest mozliwe :(

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

zlobek czy opiekunka?

Autor: DTK
2003-07-24 15:38:14

>Finansowo jakos bysmy wyrobili na opiekunke, ale jakos nie
> potrafilam zaufac obcej osobie.

No dokladnie tak samo

>Stas bardzo szybko sie rozwija, az milo patrzec, ze znowu
> czegos sie nauczyl.

Wlasnie. Nie sadze, zeby opiekunka (no chyba ze dyplomowana), ktora
najczesciej jest poprostu starsza pania, byla w stanie wymyslac i
organizowac takie zabawy, np. malowanie lapkami.
Chodze po osiedlu i widze, jak opiekunki (starsze panie) opiekuja sie
maluchami: siedzenie na laweczce w sloncu, nie wyciagamy z wozka, nie
zdejmiemy sweterka itp itd., nie widzialam w piaskownicy takiej opiekunki
lepiacej babki.

Ja tez najchetniej zostalabym z dzidzia w domu :)
Pozdrawiam

--
Dorota i Agatka (9.05.02)

 1    2    3    ›    »