RE: zlobek czy opiekunka?
> Wlasnie. Nie sadze, zeby opiekunka (no chyba ze dyplomowana), ktora
> najczesciej jest poprostu starsza pania, byla w stanie wymyslac i
> organizowac takie zabawy, np. malowanie lapkami.
> Chodze po osiedlu i widze, jak opiekunki (starsze panie) opiekuja sie
> maluchami: siedzenie na laweczce w sloncu, nie wyciagamy z wozka, nie
> zdejmiemy sweterka itp itd., nie widzialam w piaskownicy takiej
opiekunki
> lepiacej babki.
Nie wiem, czy nasza opiekunka jest dyplomowana (znaleźliśmy ją przez
agencję), ale wymyśla Maćkowi różne zabawy, sama zresztą pożyczyłam jej
książkę o zabawach dla 3-latków. Potrafi położyć się z Maćkiem na
dywanie i bawić się klockami albo samochodami. Jest przy tym spokojna i
zrównoważona, oraz ma bardzo duże pokłady cierpliwości, dużo większe
niż
ja. Też mi się wydawało, że nie będę w stanie jej zaufać, ale skądinąd
wiem, że dobrze zajmuje się dziećmi i ma ich jednak dwoje, a nie większą
grupę.
Pozdrawiam,
Monika, Maciek (3,3) i Lena (14 miesięcy)
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.dzieci
RE: zlobek czy opiekunka?
RE: zlobek czy opiekunka?
>dobrze zajmuje się dziećmi i ma ich jednak dwoje, a nie większą
> grupę.
i to jest niezaprzeczalny plus opiekunki, zgadzam sie
> Maciek (3,3)
- pewnie ci opowiada jak bylo?
Od mojej Agatki (14 m-cy) nic nie wyciagne.
ile kosztuje opiekunka z agencji?
Pozdrawiam
--
Dorota i Agatka (9.05.02)